Aborygeni (w innym znaczeniu) – list do redakcji

Fig. 3. Mimis and Kangaroo, rock art, Oenpelli, Arnhem Land, Australia. Older painting before 7,000 BCE, Kangaroo probably post-contact. (Sayre, 2010, p. 975)
Fig. 3. Mimis and Kangaroo, rock art, Oenpelli, Arnhem Land, Australia. Older painting before 7,000 BCE, Kangaroo probably post-contact. (Sayre, 2010, p. 975)

Od kilku lat odwiedzam Australię. Zawsze wysyłając stąd kartki, podpisywałem się „Aborygen(i)”. Mając na uwadze, że odbiorca wie gdzie jestem i z jakimi ludźmi – autochtonami mogę się spotykać. 

W tym roku, na jednej z uroczystości z rodakami, na którą nie przyjechała grupa tutejszych Anglików i Polaków powiedziałem: „przecież oni, jak Aborygeni, powinni wiedzieć jak jechać wieczorem, aby im żaden kangur nie rozbił samochodu”. W tym momencie jeden z uczestników (…) obraził się i wyszedł z pomieszczenia. Okazało się, że obecnie nazwać kogoś „Aborygenem” to jest największa hańba, dla „białego człowieka”! Osobiście byłem pod wielkim wrażeniem i zastanowiłem się głębiej, nad taką sytuacją. 

Trochę historii:

AUSTRALIA – to najmniejszy kontynent. Jako państwo nie posiada granicy lądowej z żadnym państwem. Od ok. 40-50 tys. (a może i więcej) lat Australię zamieszkiwali rdzenni Australijczycy (zwani Aborygenami). Każde z zamieszkałych tutaj plemion mówiło w swoim języku.

Kontynent został odkryty przez Portugalczyków i Holendrów (1606) , a zawładnięty przez Wielką Brytanię w 1770 r. Australia – to bogaty kraj. Ma ogromne bogactwa naturalne (węgiel, ruda żelaza, złoto, diamenty, uran itp.), jest największym producentem boksytu. Na podstawie wskaźnika rozwoju społecznego – zajmuje drugie miejsce w świecie po Norwegii. Tylko 4% terytorium stanowią grunty orne, ale i tak jest eksporterem zboża.

Australia jest aktywnie zaangażowana w utrzymanie pokoju na świecie. Armia liczy ponad 43 tys. żołnierzy, w tym ok. 28 tys. żołnierzy zawodowych i ok. 14 tys. rezerwistów. Budżet na cele obronne to ponad 26 mld dolarów USA.

ABORYGENI – dzisiaj ta nazwa odnosi się do przedstawicieli geograficznej rasy australoidalnej Australii i Tasmanii. Lud ten zamieszkuje Australię od 40–65 tys. lat, przybył to prawdopodobnie z Azji. Byli to nomadzi, zajmowali się myślistwem, zbieractwem i rybactwem. Ciekawostką jest to, że zawsze w danym rejonie zostawiali ok. 20% zwierząt do dalszego rozwoju, czyli dbali o swój ekosystem.

Do celów myśliwskich i obronnych używali włóczni z grotem kamiennym i drewnianych bumerangów. Podstawowy instrument muzyczny Aborygenów to – didgeridoo (przypominający wyglądem olbrzymi flet – ponoć jest zaliczany do najstarszych instrumentów muzycznych świata). „Tradycyjny sposób jego wytwarzania nie zmienił się od tysięcy lat – powstaje on z wyjedzonych przez termity gałęzi drzew (np. eukaliptusa), w których drąży się odpowiedni otwór”. Współcześnie jest to też jeden z instrumentów charakterystycznych dla „world music”.

Aborygeni nie mieli języka pisanego. Legendy, pieśni i tradycje przekazywali słownie z pokolenia na pokolenie. Ich kultura przetrwała dzięki różnym ceremoniom plemiennym, podczas których pieśniami, muzyką i tańcem odtwarza się pradawne opowieści o przeszłości Australii. Część Aborygenów żyje w rezerwatach (kilkadziesiąt tysięcy rdzennych mieszkańców Australii kontynuuje tradycje swoich przodków) choć wielu z nich włączyło się w życie australijskiego społeczeństwa i pracują jako prawnicy, lekarze, nauczyciele, rolnicy albo hodowcy.

Do XVIII w. liczbę Aborygenów szacowano od 780 do 300 tys osób. Niektórzy mówią nawet o milionie! W XIX w. żyło ok. 600 plemion, z których każde mówiło swoim językiem (na podstawie innego źródła 250 – 300) . W latach 30-tych XX w. liczba Aborygenów wynosiła ok. 67 tys. Dopiero w latach 60. XX wieku rząd Australii uznał Aborygenów za ludzi (tzn. wykreślono ich z oficjalnej księgi Flory i Fauny). Od tego czasu Aborygeni traktowani są. A dopiero od 1984 r. posiadają pełne prawa wyborcze.

Faktem jest, że niechętnie garną się do pracy i nadużywają alkoholu. Na dzień dzisiejszy populacja wynosi ok. 220 tys. osób i ciągle maleje. 13 lutego 2008 premier Australii wygłosił w parlamencie przemówienie, w którym przeprosił Aborygenów za dyskryminację i prześladowania, w tym praktyki tzw. skradzio-nego pokolenia.

ANGLICY

Dzisiejszy obszar Wielkiej Brytanii oddzielił się od kontynentu ok. 7,5–5 tys. lat p.n.e., zamieszkiwały go ludy w okresie megalitycznym, czyli ok. 4,5–1,5 tys. lat p.n.e. Przykładem może być Stonehenge w płd. Anglii (zbudowany ok. 3 tys. lat p.n. e.). Prawdopodobnie był to owoc pracy ludów z Płw. Iberyjskiego? Ok. 2000 lat p.n.e. przybyli do Brytanii ludy z płd. wsch. i ze wschodu kontynentu, tzw. garncarze. Tysiąc lat później następuje najazd ludu celtyckiego, którzy dali początek Irlandii i Szkocji. Ok. 6 i 5 w. p.n.e. kolejna fala najeźdźców byli Brytowie, a następnie Belgowie. W grupach celtyckich na czele stał wódz lub król i niemałe znaczenie mieli kapłani. W 43 r. n.e. Brytania została podbita przez Cesarstwo Rzymskie (cesarz Klaudiusz) , mimo prób prowadzonych przez Cezara w latach 55–54 p.n.e. W latach 122–128 pomiędzy Anglią a Szkocją został zbudowany mur (tzw. Mur Hadriana – pozostałości są do dnia dzisiejszego) przez cesarza Domicjana.

 „W XVII wieku odkrywca, przyrodnik i korsarz w jednej osobie William Dampier był pierwszym Anglikiem, który zbadał i wyrysował na mapie części Nowej Holandii (Australia)”. Dopiero, kiedy Anglicy po Holendrach zawładnęli kontrolę nad szlakami komunikacyjnymi we wsch. Azji i Oceanii James Cook zbadał wybrzeża Australii (1770) , a ok. 30 lat później została określona linia brzegowa Australii. W 1814 r. Matthew Flinders zaproponował, aby wyspę traktować jako kolejny kontynent i nazwać ją – AUSTRALIA.

Anglicy w Australii (w rejonie Sydney utworzyli kolonie karne, dla skazańców, bandytów, nierządnic, itp. (tzw. marginesu społecznego Anglii). Skazańcy, a z czasem osadnicy zajęli się hodowlą owiec, karczowali lasy i zdobywali nowe połacie ziemi – pod uprawę. Wzdłuż wybrzeży budowali osady, które z czasem przerodziły się w wielkie i mniejsze miasta oraz miasta portowe. Dopiero od 1793 r. zaczęli napływać wolni osadnicy, a głownie po 1830 r.. Do 1858 r. Anglicy przywieźli ok. 160 tyś. więźniów. Anglicy i osadnicy innych narodowości wypierając Aborygenów poprzez zabójstwa, a wręcz masakrę zdobywali kolejne obszary ziemi – na wschód od Sydney. W 1861 r. po odkryciu złóż złota liczba osadników wzrosła do 1.0 mln, a 30 lat później do 3.0 mln. Dopiero XX w. przyniósł pełne rozpoznanie Australii, przyczynił się do tego rozwój motoryzacji i lotnictwa. Dzisiaj Australię zamieszkuję ponad 23.0 mln ludzi.

Aktualnie jest to dynamiczny i bogaty kraj, o ciągle poszukującym dobrych rozwiązań dla swoich obywateli!

Jednak to, co uczynili pierwsi osadnicy za przyzwoleniem królowej Anglii i kolejnych rządów zarówno brytyjskich, a później australijskich (niewspółczesnych) w stosunku do Aborygenów woła o pomstę do nieba.

Przecież nie Aborygeni podbili Anglię, nie oni poszukiwali chleba dla swoich obywateli, nie oni rozpijali plemiona mieszkające na terenie Wielkiej Brytanii, nie oni przynieśli choroby nieuleczalne przez naturę, dotychczas stosowane na ziemi australijskiej, nie oni wprowadzili broń palną! 

To Aborygeni pozytywnie byli ustawieni do pierwszych „bladych twarzy” i pomagali „swoim odkrywcom”, za co oni pozbawiali Ich życia, a zabrane dzieci wychowywali w duchu „wielkiego Albionu”. Ponoć przez lata porwano więcej dzieci niż zabito Aborygenów. Aborygeni nie mieli może wysokiej kultury cywilizacyjnej, ale żyli w zgodzie z NATURĄ, byli narodem szczęśliwym i spokojnym. Czego nie można powiedzieć o pierwszych osadnikach angielskich i innych. Cóż z tego, że Anglia była wówczas mocarstwem, chlubiła się rozwojem i była dumna jak paw z podbojów Indian, Hindusów i innych narodowości. Cóż to za sukces z podbojów i okupacji tylu terenów: „gdzie nigdzie słońce nie zachodziło”, gdzie posłuszeństwo utrzymywane było batem i karabinem! Gdzie był kościół anglikański i jego zwierzchnicy, uczeni tego kraju i ludzie wykształceni – skoro tak postępowało się do II połowy XX w. Jak uczono i wychowywano dzieci i młodzież?

Niech dzisiejsi Australijczycy w tzw. mowie „Biała Rasa” przeanalizuje głębiej swoje zachowanie do „Czarnej Rasy” – tak są określani Aborygeni. Powinniśmy być sobie równi i życzliwi, a słowa „aborygen”, czy „angol” powinni odejść w zapomnienie – są nie na miejscu, gdyż analfabetyzm jest na wymarciu i nie przystoi obywatelowi XXI w. (nie tylko na ziemi australijskiej). Jestem ciekaw kto założył Księgę Flory i Fauny?, i kiedy ludy Wielkiej Brytanii i innych osadników, zostali z niej wykreślone???

Zwracam się nie tylko do polityków, elit poszczególnych „ras” – głownie nauczycieli i wychowawców, aby wpajać miłość i zrozumienie między różne nasze narody i abyśmy dążyli do równouprawnienia i wzajemnego zrozumienia! Unikajmy niepoprawnych określeń!

Pozdrawiam wszystkich mających światłe i szczere spojrzenie, uśmiech na twarzy, a miłość i radość w sercu!!! (…)

„NIE WYWYŻSZAJ SIĘ, BO BĘDZIESZ PONIŻONY”

Antoni Tunkiewicz

Szanujmy to wszystko co mamy z przed wieków i robimy współcześnie, a głównie nasze flagi, herby, godła, jak i samego siebie obok dorobku innych ludzi i narodów, itp.! (…)