Czy Polakom starczy zimnej wody w kranie?

Czy Polakom starczy zimnej wody w kranie?

Fakt, że Wisła jest najdłuższą i największą polską rzeką nie ulega wątpliwości. Płynie w 100% przez terytorium Polski i jako jedyna ma długość powyżej 1000 km oraz jako jedyna ma przy ujściu średni wieloletni przepływ roczny powyżej 1000m³/sek. Ale odpowiedź na pytanie, jaka jest druga najdłuższa rzeka Polski, już nie jest tak jednoznaczna. Owszem, każdy odpowie, że to Odra. I faktycznie; z długością 854 km i średnim rocznym przepływem przy ujściu 535m³/sek. Ustępuje jedynie Wiśle.

Ujście Noteci do Warty fot. google

A jednak problem istnieje, nie tylko dlatego, że Odra ma swe źródła w Czechach, a w Polsce (włączając odcinek graniczny) znajduje się tylko 742 km jej biegu, ale przede wszystkim dlatego, że w miejscu, gdzie nurty Odry i Warty łączą się ze sobą, długość Warty (808 km) jest większa, licząc od źródeł niż długość Odry. Dlaczego zatem uważamy, że Warta wpada do Odry, a nie na odwrót? O tym decydują aż dwa czynniki:
– Po pierwsze, w wyżej wymienionym miejscu Odra jest rzeką większą, płynie nią więcej wody.
– Po drugie: dolina Odry jest głębsza i wyraźniejsza, połączenie się nurtów obu rzek nie ma wpływu na bieg Odry. Warta jest jak kierowca znajdujący się na drodze podporządkowanej na tzw. „T intersection”, nie może jechać dalej prosto, bo droga podporządkowana się kończy. To jest bardzo ważny argument, bo za chwilę dowiemy się, że z tego powodu np.:
— Gwda wpada do Noteci, mimo że to Gwdą płynie więcej wody w miejscu połączeniu się obu rzek. Tutaj argumentem jest również wyraźnie większa długość Noteci w tym miejscu.
— Biebrza wpada do Narwi, mimo że Biebrzą płynie więcej wody w analogicznym miejscu niż w Narwi.
— Bug wpada do Narwi, mimo że jest on nieznacznie bogatszy w wodę od Narwi i wyraźnie dłuższy w miejscu połączenia się nurtów obu rzek. Rozstrzygnięcie dylematu: czy to Bug wpada do Narwi, czy Narew do Bugu było najtrudniejszym zadaniem polskich geografów. Różnica średniego przepływu wody w obu rzekach jest niewielka (Bug 154m³/sek., Narew 140 m³/sek.) w miejscu, gzie nurty obu rzek się łączą i mało widoczna bez dokładnych pomiarów. Kiedyś sądzono, że to Narew wpada do Bugu, w latach 60-tych wymyślono nawet nazwę „Bugonarew”) na określenie ujściowego odcinka połączonych rzek.
Przyjęcie założenia, że Narew wpada do Bugu, prowadzi do paradoksalnych konsekwencji:
Oto w miejscu, gdzie „Bugonarew” wpada do Wisły jej długość od źródeł (Bugu) jest większa niż długość Wisły liczona od jej źródeł do miejsca, gdzie wpada do niej „Bugonarew”. Mało tego; gdyby założyć, że to Wisła „wpada” do Bugu na północ od Warszawy, to tak rozumiany „Bug” miałby 1230 km długości. Oczywiście ilość wody niesiona przez Wisłę w miejscu połączenia się nurtów Wisły i „Bugonarwi” jest wyraźnie większa, co czyni to założenie absurdalnym. Uznanie faktu, że w przypadku porównywalnej ilości wód niesionych przez dwie łączące się rzeki argumentem rozstrzygającym jest głębokość doliny i dalszy bieg połączonych rzek. Dlatego to Biebrza wpada do Narwi, Bug do Narwi, a Gwda do Noteci, mimo że to „dopływy” niosą więcej wody niż rzeka główna. Ponadto, przyjęcie założenia, że to Bug wpada do Narwi, usuwa ten paradoks: Narew jest wyraźnie krótsza.
Każdy, kto nieuważnie spojrzy na mapę Polski, odnosi wrażenie, że to Warta wpada do Noteci, a nie Noteć do Warty. Noteć wykorzystuje głęboką i wyraźną Pradolinę Toruńsko Eberswaldzką i płynie ze wschodu na zachód. To Warta w miejscu, gdzie wpada do niej Noteć, wyraźnie skręca na zachód. Warta „wpada” w dolinę Noteci, a mimo to rzekę, która płynie poniżej połączenia się ich nurtów nazywamy Wartą, a nie Notecią lub „Wartonotecią”?
Dlaczego więc (inaczej niż w przypadku ujścia Bugu do Narwi) nie decyduje głębokość doliny i dalszy bieg rzeki?
Bo Gwda i Noteć oraz Bug i Narew to pary rzek o porównywalnej wielkości; Warta jest wyraźnie dłuższa, ale przede wszystkim wyraźnie bogatsza w wodę od Noteci.
Tak czy inaczej, zadziwia mała ilość wody niesiona przez Wartę i Bug. Po 808 km biegu Warta niesie zaledwie 195 m³ wody na sekundę, zaś Bug 154 m³/sek po 772 kilometrach.

Ujście Warty do Odry fot. google

Dlatego Warta wpada do Odry, a Bug do Narwi. W przypadku Odry o jej przewadze nad Wartą decyduje obecność sudeckich dopływów Odry, a w przypadku marnej przewagi Bugu nad wyraźnie krótszą Narwią czynnikiem decydującym jest wzbogacenie Narwi w wodę przez dopływy  z północnej strony (głównie Biebrzę). Bo Polskę pod względem zasobów wodnych można podzielić na 4 części:
— bogate w wodę góry południowej Polski
— wystarczająco bogatą północ ze względu na większe w porównaniu z centralną Polską opady i mniejsze parowanie.
— deficytowy w wodę pas województw centralnych, widoczny zwłaszcza w zachodniej części (tzw. cień opadowy: Wielkopolska, Kujawy, zachodnie skrawki Mazowsza), przez takie tereny płynie pozbawiona górskich dopływów Warta.
Miejscami deficytowy obszar wyżyn południowej Polski, ilość opadów można tam uznać za dostateczną, ale niekorzystna jest budowa geologiczna: kredowe, wapienne czy lessowe podłoże powoduje, że to właśnie tam tworzą się największe deficyty wód podziemnych, pomimo większej niż w Polsce centralnej ilości opadów. Znaczna część dorzecza Bugu to właśnie takie tereny.
Polska jest krajem stosunkowo gęsto zaludnionym. Potrzebujemy sporo wody, gdy tymczasem jesteśmy krajem o ubogich zasobach wodnych. Pod względem dostępnych zasobów wodnych na 1 osobę jesteśmy na przedostatnim miejscu w Europie, wyprzedzając jedynie Grecję.
Po PRL-u odziedziczyliśmy ponadto fatalny stan czystości wód powierzchniowych. Upadek PRL-owskiego przemysłu, zmniejszenie wydobycia węgla (które było głównym źródłem zasolenia wód Wisły i Odry), wybudowanie z pomocą funduszy unijnych sieci oczyszczalni ścieków komunalnych poprawił nieco sytuację, nadal jest ona mniej niż dostateczna.
Zwiększył się niestety, ze względu na intensyfikację rolnictwa ujemny wpływ tej dziedziny gospodarki na jakość wód.
Czy starczy nam zimnej wody w kranie?

Jerzy Gawin