Daktyle na zimowe przeziębienia

dodaktyliW 100 g suszonych daktyli może być aż 5 mg kwasu salicylowego i jego pochodnych. Jest to ilość porównywalna z malinami, porzeczkami i jeżynami – polskimi rekordzistami w tej kategorii. Wszystkie te owoce delikatnie zbijają gorączkę, działają przeciwbólowo, przeciwzapalnie i napotnie. Świetnie spisują się w zimowych przeziębieniach, grypie i wirusowych infekcjach. Dodatkowym atutem egzotycznych daktyli jest ich zasobność w witaminy m.in. wit. A, niemal pełen zestaw B i nieco C.  Suszone daktyle są również czempionami pod względem zawartości chromu. Pierwiastek ten niezbędny jest do spalania cukrów, białek i tłuszczy oraz współpracuje z insuliną w transporcie glukozy do tkanek i komórek. Już  5 daktyli zaspakaja dzienne zapotrzebowanie dorosłego człowieka na chrom. Najlepiej zjeść je z kilkoma orzechami włoskimi lub laskowymi zamiast kilku ostatnich kęsów kolacji, gdyż zawierają dużo aminokwasu tryptofanu na dobry sen.  Natomiast 100 g daktyli (bez pestek) zaspakaja dzienne zapotrzebowanie na molibden, cynk i miedź, prawie całkowicie na potas, a w 1/4 na magnez i wapń. Przy tych wszystkich dietetycznych zaletach wadą daktyli jest ich wysoka kaloryczność: 100 g zapewnia w głównie w cukrach ponad 1 100 kJ (250 kcal). 
Anna Toott
zdrowystragan.blogspot.com

Wydawca nie ponosi odpowiedzialności za wykorzystanie informacji. Zamieszczone w poradach informacje nie mogą służyć do samodzielnego stawiania diagnozy, ani zastąpić porady lekarskiej.