Eugeniusz Bajkowski pisze z Canberry

Na razie bez zmian podatkowych

BajkowskiP1060893Federalny premier Malcolm Turnbull, wkrótce potem  federalny minister ekonomii (Federal Treasurer) Scott  Morrisson w swoim udanym przemówieniu w „wypchanej po brzegi” bankietowej sali w Narodowym Klubie Prasowym (National Press Club NPC) w Canberze zdecydowanie wykluczyli przedwyborcze federalne zmiany podatkowe. Przede wszystkim w stopie i zasięgu powszechnego podatku obrotowego GST (General Sales Tax). Moim zdaniem, przebojowe wystąpienie w min. Morrissona i jego odpowiedzi na pytania zaskoczonych, nieraz zawiedzionych brakiem konkretnych przed budżetowych i przedwyborczych propozycji i ofert było wcale udane. Sprytnie dał do zrozumienia, że rząd na razie nie zamierza podejmować żadnych kontrowersyjnych przedwyborczych inicjatyw w dziedzinie budżetowo-podatkowej zaś cięcia oszczędnościowe mogą przyjść dopiero po wyborach. Ostrzegł, że nadwyżka budżetowa ewentualnie zostanie osiągnięta dopiero za kilka lat.
Innymi słowy – zasadniczo pozostawił federalnemu rządowi szerokie pole do przedwyborczego manewrowania w dziedzinie ekonomiczno-finansowej.  Jednocześnie trafnie poparł minister spraw zagranicznych, która właśnie odbywała udaną lecz bardzo niełatwą oficjalną wizytę w Bejing – po również udanej wizycie w Tokio.
Minister Bishop musiała stanowczo poruszyć kontrowersyjne i psychologicznie bardzo drażliwe zagadnienie „swobody nawigacji” na Morzu Południowo-Chińskim. Przede wszystkim, chodzi o amerykańskie i japońskie (oraz kilku innych krajów) zastrzeżenia dotyczące budowania wysp i  podobno ich „militaryzacji” przez ChRL. Jest to złożone zagadnienie. Psychologicznie ogromnie wyczulone nie tylko dla chińskiego rządu lecz dla szerokich chińskich mas. Japońska agresja rozpoczęła się w 1895 r.  zagarnięciem i kolonizacją Tajwanu i trwała do 1945 r. Była ona nacechowana licznymi zbrodniami wojennymi oraz masowym upokarzaniu Chińczyków jako narodu – wraz z tworzeniem marionetkowych rządów na wielkich, podbitych obszarach  Chin. Bardzo trafnie i dokładnie we właściwej chwili minister Morrisson uwypuklił w swoim wystąpieniu „przyjaźń” oraz wzrastające australijsko-chińskie powiązania ekonomiczo-handlowe.

Zmiany w składzie rządu federalnego

Wyraźnie przygotowując się do wyborów które konstytucyjnie muszą odbyć się najpóźniej w październiku br, federalny premier Malcolm Turnbull przeprowadził zasadnicze przetasowanie swego rządu, który ostatnio coraz częściej cechowały przykre personalne potknięcia. Pozornie może nawet nie tak bardzo wielkie. Natomiast bardzo szkodliwe, przed wyborami – zwłaszcza pod względem osobistej wiarygodności kilku ministrów, – m.in. członków prezydium rządu. Przysłowiowo biorąc byka za rogi, premier Turnbull skwapliwie wykorzystał rezygnację z bardzo istotnych osobistych powodów, zwłaszcza wieku i innych personalnych powodów paru zasłużonych dla Kraju, Partii Liberalnej i federalnego rządu ministrów i usunął kilku powodujących kłopoty dla przedwyborczego wizerunku federalnego rządu. Przede wszystkim zrezygnował ze stanowiska przywódcy koalicyjnej agrarnej Partii Narodowej (NAP) i stanowiska federalnego premiera wieloletni prezes federalnej frakcji parlamentarnej tego bardzo ważnego na australijskiej arenie politycznej  i tradycyjnie sprzymierzonego z Partią Liberalną konserwatywnego stronnictwa National Australia Party (NAP), federalny wicepremier i minister rolnictwa Warren Truss. Jako od dawna desygnowanego następcę natychmiast, zgodnie, wybrano jego dotychczasowego zastępcę min. Barnaby Joyce’a. Zmiany w składzie rządu federalnego są następujące – zrezygnowali z pełnionych funkcji: Warren Truss oraz  Andrew Robb. Na razie pozostają oni w parlamencie – prawdopodobnie do następnych federalnych wyborów. Jednocześnie tak naprawdę raczej „polityczno-dysciplinarnie” usunięto ze składu federalnego rządu trzech powodujących „przedwyborcze kłopoty” i wyraźnie ujemne dla rządu komentarze federalnych ministrów: Mal’a Brough, Robert’a Stuart i Jamie Briggs. Ofiarą wewnątrzpartyjnych zmian zmian i rozgrywek został również federalny min. Luke Hartsuyker. Należy dodać, że bardzo, wielostronnie zasłużeni dla swoich stronnictw i kraju Warren Truss i Andrew Robb odchodzą w glorii. Będą służyć Australii „w innych wcieleniach”. Na razie mają pozostać w  federalnym parlamencie jako posłowie. Te istotne zmiany umożliwiły premierowi Turnbullowi istotne, przedwyborcze przetasowanie składu swego koalicyjnego rządu i bardzo zasłużone, od dawna potrzebne polityczne awansowanie zasłużonych kobiet. Tak więc bardzo dzielna i osobiście bardzo kobieco-atrakcyjna sen. Fiona Nash (NAP) została awansowana do prezydium rządu oraz na stanowisko minister rozwoju regionalnego, łączności regionalnej oraz zdrowia na terenach rolniczych. Steve Ciobo został awansowany na stanowisko federalnego ministra handlu zagranicznego. Darren Chester (NAP) został ministrem infrastruktury i transportu. Inne awanse i zmiany w  składzie federalnej Rady Ministrów są następujące: Alan Tudge został ministrem świadczeń socjalnych (Human Services), Dan Tehan ministrem zaopatrzenia obronnego i świadczeń dla weteranów (Defence Materiel and Veterans Services), zdolna i pracowita Fierravanti-Wells otrzymała nową tekę Minister d/s Rozwoju Międzynarodowego, Scott Ryan został ministrem kształcenia zawodowego (Vocational Education and Training) a Mathew Canavan ministrem do zagadnień Północnej Australii. Ministrami pomocniczymi (assistant ministers) zostali: Angus Taylor (min. pomocniczy przy federalnym premierze), James McGrath (immigracja), Jane Prentice (świadczenia dla osób niepełnosprawnych), Craig Laundy (zagadnienia wielokulturowości) i Keith Pitt (minister pomocniczy wicepremiera). Awansował Peter Hendy (b. Generalny Dyrektor Ausralijskiej Izby Handlu i Przemysłu ACCI) zostając pomocniczym ministrem finansów oraz pomocniczym Sekretarzem Prezydium Rządu). Jak wspomniałem, Andrew Robb i Warren Truss pozostaną w parlamencie do wyborów, żeby nie powodować wyborów uzupełniających w swoich federalnych okręgach wyborczych. Istotnymi, dodatnimi cechami nowego składu federalnego rządu są znaczne zwiększenie ilości kobiet – cztery w prezydium rządu i sześć na innych ministerialnych stanowiskach – oraz „odmłodzenie” pod względem wieku ministrów. Niewątpliwie odnowiony skład rządu  odegra pozytywną rolę dla rządu podczas nadchodzących federalnych wyborów. Będą i są niezadowoleni i zawiedzeni zaś wewnętrzne wrzenie w Partii Liberalnej i wśród liberalnych członków federalnego parlamentu potrwa. Natomiast te prawdopodobnie opóźnione zmiany per saldo wzmocnią premiera Turnbulla i jego rząd.

Kolejny sondaż

Z sondażu Fairfax Ipsos przeprowadzonego 11-13 bm i opublikowanego w dziennikach koncernu Fairfaxa „miodowy miesiąc” premiera Turnbulla i rządzącej na szczeblu federalnym liberalno-narodowej koalicji prawdopodobnie skończył się. Notowania ankietowe wyraźnie – aczkolwiek jeszcze nie dramatycznie – spadły. Pod względem zasadniczych głosów rządowe notowania spadły z 48% do 44% zaś laburzystowskie wzrosły z   29% do 32%. Notowania Zielonych wzrosły z 13% do 15%, „palmerowcy” pozostali przy symbolicznym 1%, a „wszyscy inni” uzyskali 9% (poprzednio 8%). Po teoretycznym podziale preferencyjnych głosów na podstawie wyników ostatnich federalnych wyborów w 2013 r., rządowe notowania spadły z 56% do 52% zaś laburzystowskie poprawiły się z 45% do 48%. Osobiste notowania premiera Turnbulla pod względem „zadowolonych” z niego ześlizgnęły z 69% do wciąż bardzo wysokiego poziomu 62% mimo że  „niezadowolonych” nieco przybyło: 24% zamiast 16%. Osobiste notowania przywódcy laburzystowskiej federalnej, parlamentarnej opozycji Billa Shortena ciut wzmocniły się lecz wciąż są katastrofalnie niskie: 30% „zadowolonych” (zamiast 29%, poprzednio) przy wciąż aż 55% (poprzednio 57%) „niezadowolonych”.  Innymi słowy Turnbull i jego koalicyjny rząd wciąż zdecydowanie, nawet miażdżąco wyprzedzają laburzystowską opozycję w ankietowych notowaniach. Natomiast jak wiemy sondażowe notowania potrafią szybko zmieniać się. Powtórzę też ostrzeżenie, że każdy sondaż zawiera błąd statystyczny. Tym razem plus/minus 2,6 punktów procentowych. Mój ogólny wniosek z tego ostatniego sondażu jest taki, że premier Turnbull słusznie nie czekał dłużej na przeprowadzenie zmian w składzie swego federalnego rządu. Zobaczymy teraz jaki będzie wpływ tych zmian na następne ankietowe notowania opinii wyborczej – właściwie już wyraźnie „przedwyborczej”. M.in. jak wyborcy oceniają stopniowe zaniechanie bądź bezterminowe odraczanie jeszcze niedawno lansowanych a praktycznie nawet nieraz prawie zapowiadanych istotnych zmian w dziedzinie ekonomiczno-podatkowej. M.in. zmian w wysokości osobistych podatków od dochodów i ulg podatkowych, zamknięciu lub chociaż ograniczeniu luk w ustawach podatkowych umożliwiających wielkim międzynarodowym przedsiębiorstwom unikanie płacenia podatków w Australii lub zasadnicze zmniejszanie tych podatków, ewentualne zmiany w progach podatkowych, niedawno szeroko dyskutowanych zmian w skali i zasięgu podatku obrotowego GST, istotnych zmian w systemie rent starczych i emerytur. Rządowe wyjaśnienia zasadniczo sprowadzają się do powtarzania przez premiera i ministrów że te zagadnienia, zwłaszcza istotne zmiany podatkowe wymagają dalszych intensywnych studiów i badań. Które wciąż trwają i muszą jeszcze nieco potrwać. Są to nawet poniekąd słuszne wyjaśnienia. Natomiast nie zawsze lekko strawne w okresie przedwyborczym. W międzyczasie wymiernie spada poparcie wyborców dla zmian w wysokości podatku obrotowego GST. Według tego samego sondażu (z 11-13 bm), już tylko 22% ankietowanych popiera podniesienie wysokości tego podatku a 74% jest przeciw.  Dla porównania: 18-20 listopada 2010 za było 42% a przeciw 55%. W lutym 2012  za było aż 50% a przeciw 48% zaś w październiku 2012 ponownie było 42% a przeciw 57%. Nic dziwnego więc, że rząd Turnbulla jest bardzo ostrożny w wypowiedziach na ten temat. Oprócz tego właśnie trwają intensywne prace nad tegorocznym kluczowym federalnym pakietem budżetowym 2016-17.

Kronika

W tym roku uroczyście obchodzono w Australii „Chiński Nowy Rok”. Zasadniczo „Księżycowy Nowy Rok” ponieważ jest obchodzony przez wiele azjatyckich krajów – a nie tylko w Chinach i przez chińską diasporę. Były procesje i tańce ze smokiem, popisy taneczne i bankiety podczas których podawano świąteczne potrawy.
„Rok Małpy” uroczyście i wielostronnie obchodzono podczas jubileuszowego, trzydniowego XX Festiwalu Wielokulturowego w centrum Canberry. Festiwal ściągnął ogromne tłumy przez które nieraz fizycznie trudno było przecisnąć się. Wielkie powodzenie miały występy wspaniałego polskiego zespołu tanecznego „Wielkopolska”, zwłaszcza dziecięce. Wytrwale tańczono w tradycyjnych strojach mimo rekordowego upału. Huczne, długi brawa trwały i trwały. Brawo i serdeczne gratulacje. Wśród przedstawicielstw Unii Europejskiej było ciekawe i popularne stoisko informacyjne Ambasady RP.