Festiwal Polskich Filmów w Australii


festiwal-filmow-polskich-2015

Przed nami kolejny Festiwal Polskich Filmów w Australii. Rozmowa z Tadeuszem Matkowskim – organizatorem Festiwalu. 
Tadeusz, znany jesteś z tego, że potrafisz robić coś, czego nikt wcześniej w Australii nie robił. Tym razem organizujesz kolejny już, 3 Festiwal Polskich Filmów. Dlaczego nikt wcześniej nie wpadł na ten pomysł?

Tadeusz Matkowski: Nie sądzę, że jest to tylko sprawa pomysłu. Przygotowanie Festiwalu jest olbrzymim wyzwaniem organizacyjnym i przede wszystkim finansowym. Biorąc pod uwagę to, że Festiwal odbywa się w trzech bardzo odległych miastach, nie jest to zatem jeden Festiwal lecz trzy Festiwale. Tym razem jest to Festiwal w Melbourne, Festiwal w Sydney i Festiwal w Adelajdzie. Przez wiele lat nie mogłem zrozumieć dlaczego nikt nie organizuje w Australii Festiwalu Polskich Filmów. Dopiero w trakcie organizowania pierwszego Festiwalu w roku 2012 zrozumiałem dlaczego. Zrozumiałem jak wielkim i ryzykownym przedsięwzięciem jest organizacja takiej imprezy.

Skoro na pierwszym Festiwalu się nie skończyło, to tuż przed trzecim już można chyba zapytać czy Festiwal okazał się sukcesem?

 TM: Cóż, żartując mogę jedynie powiedzieć, że nie jest tak źle jak życzą nam nasi wrogowie i nie jest aż tak dobrze jakbyśmy sobie tego sami życzyli. Ale zupełnie poważnie – nie sądzę, żeby Festiwal miał wrogów ale życzyłbym sobie, żeby miał więcej przyjaciół, zarówno wśród australijskiej Polonii jak też wśród Australijczyków. Od tego zależy szansa utrzymania Festiwalu jako corocznego święta polskiego kina w Australii i żeby Polish Film Festival na stałe zadomowił się na festiwalowej mapie Australii. Nie jest to łatwe zadanie. Miłośnicy dobrego kina mają w Australii olbrzymi wybór imprez i festiwali, z którymi musimy rywalizować w „walce” o widza.
 

Czym kierujesz się wybierając filmy, które adresujesz także do widza australijskiego, który często niewiele lub nic o Polsce nie wie? Czy oprócz tego, że wszystkie filmy muszą mieć napisy angielskie, jest jeszcze jakieś ważne kryterium selekcji filmów?

TM: Przede wszystkim staram się obejrzeć każdy film w sali kinowej. Zupełnie inaczej odbiera się film na dużym kinowym ekranie niż na ekranie telewizora czy komputera. Lepiej można odebrać grę aktorów, obraz i muzykę. Ale równie ważną sprawą jest czy film będzie zrozumiały dla widza, który – jak wspomniałeś – niewiele lub nic o Polsce nie wie. Chodzi mi przede wszystkim o filmy, które dotyczą naszej historii czy innych tzw. spraw typowo polskich. Zdarza się, że twórcy adresując film do polskiego widza, w obawie przed „przegadaniem” podają wprawdzie wystarczająco dużo informacji zrozumiałych dla polskiego widza ale obcokrajowiec, w naszym przypadku Australijczyk, nie jest już w stanie zrozumieć o co właściwie chodzi. Dużym ułatwieniem w selekcji filmów jest też udział Australijczyków i Polaków mieszkających w Australii w jury nagrody „Złotego Kangura” na Polskim Festiwalu Filmowym w Gdyni. Richard Moore – były dyrektor Melbourne International Film Festival, Sophia Turkiewicz – reżyserka, Rod Freedman – producent filmowy, Cezary Skubiszewski – kompozytor muzyki filmowej, Gosia Dobrowolska – aktorka, Jerzy Domaradzki – reżyser, to tylko kilka nazwisk ludzi z branży filmowej, którzy pomagali mi nie tylko w decyzji komu przyznać nagrodę „Złotego Kangura” ale też w wyborze filmów na nasz Festiwal.

 Jakie filmy obejrzymy w tym roku?

TM: W tym roku pokażemy 12 filmów w tym dwa z tzw. Polskiej Klasyki. Festiwal w Sydney i Adelajdzie otwierami filmem Małgorzaty Szumowskiej BODY/CIAŁO ze wspaniałym aktorstwem Janusza Gajosa. Na tegorocznym Festiwalu Filmowym w Berlinie film ten zdobył Srebrnego Niedźwiedzia. Nie możemy pokazać tego filmu w Melbourne ze względu na to, że film ten ma być pokazany na Melbourne International Film Festival na przełomie lipca i sierpnia br. Zasadą tego festiwalu jest, że prezentuje tylko filmy, które dotychczas nie były pokazywane w Melbourne. Tak więc widzowie w Melbourne będcą mogli obejrzeć ten film na MIFF. Festiwal w Melbourne otwieramy filmem BOGOWIE, który w Polsce obejrzało około 3 milionów widzów. Pokażemy również film JEZIORAK – z muzyką Cezarego Skubiszewskiego, OBYWATEL – film Jerzego Stuhra, na który w grudniu zabrakło biletów w Melbourne i w Sydney, FOTOGRAF – film Waldemara Krzystka, ZBLIŻENIA – film Magdaleny Piekorz ze wspaniałą rolą Ewy Wiśniewskiej, film OBCE CIAŁO Krzysztofa Zanussiego, film PIĄTE NIE ODCHODŹ Katarzyny Jungowskiej, film HARDKOR DISKO Krzysztofa Skoniecznego, film OBIETNICA  Anny Kazejak oraz dwa wspomniane filmy z tzw. Polskiej Klasyki – film POTOP Jerzego Hoffmana i film MATKA KRÓLÓW Janusza Zaorskiego. Obydwa filmy są po rekonstrukcji cyfrowej i od strony technicznej prezentują się tak jakby nakręcono je przed kilkoma miesiącami a nie dziesiątkami lat. Myślę, że każdy miłośnik dobrego kina znajdzie coś dla siebie. Niektóre z tych filmów np. film OBYWATEL czy OBCE CIAŁO, wywołały wiele kontrowersji w Polsce. Uważałem, że widzowie w Australii powinni mieć okazję do obejrzenia tych filmów i mają prawo do własnych opinii, a nie tylko polegać na opinii innych, którzy z różnych powodów – często politycznych lub wyznaniowych – film i jego autorów krytykują. W przypadku OBYWATELA najbardziej krytycznie oceniali film ludzie, którzy filmu nie widzieli…
Szczegółowa informacja o filmach, miejscach i terminach projekcji znajduje się na stronach internetowych Festiwalu: www.polishfilmfestival.net. Zapraszam.

Dziękuję za rozmowę.