Kazachskie Święto Wiosny

Polacy-w-Kazachstanie
Bronisława Świerdłowska, prezes Koła Repatriantów i Cecylia Judek, sekretarz naukowy Książnicy Pomorskiej (siedzi na fotelu)

Kazachskie Święto Wiosny

W Czytelni Pomorzoznawczej Książnicy Pomorskiej w Szczecinie Koło Repatriantów (przy Zachodniopomorskim Oddziale Stowarzyszenia „Wspólnota Polska"), kierowane przez Bronisławę Świerdłowską, zorganizowało spotkanie z repatriantami z Kazachstanu, zamieszkującymi dziś województwo zachodniopomorskie. Wprowadzenia w temat i powitania gości dokonała Cecylia Judek, sekretarz naukowy Książnicy Pomorskiej.
Spotkanie Koła Repatriantów było okazją do poznania zwyczajów towarzyszących obchodom Święta Wiosny, nazywanego w Kazachstanie Świętem Nauryz. Obchodzone jest ono 21 marca, także w sąsiednim Uzbekistanie, Kirgistanie, Azerbejdżanie oraz w Indiach, Iranie, Pakistanie i Turcji i. W roku 2009 Święto Nauryz zostało wpisane na Listę Reprezentatywną Niematerialnego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO.

Polacy-w-Kazachstanie
Uczestnicy spotkania w Książnicy Pomorskiej na Zamku w Szczecinie

W dawnych czasach – opowiadała prowadząca spotkanie pani Żenia Piechowa, która wraz z rodziną przybyła do Szczecina z Kazachstanu ponad 10 lat temu – ludność zamieszkująca stepy Azji Środkowej nie miała kalendarzy i zegarów, a bieg czasu wyliczano według słońca i kalendarza wschodniego (chińskiego). Nadejście wiosny Kazachowie określali według słońca, kiedy jego pierwsze ciepłe promienie ogrzewały wystudzoną przez długi czas zimowy ziemię. W większości przypadków w tych czasach pierwszy dzień wiosny przypadał na 21 marca – dzień równonocy wiosennej.

Polacy-w-Kazachstanie
Żenia Piechowa

 

Kazachowie nazywali ten miesiąc Nauryz. Uważali, że w ten dzień przyroda zaczyna się budzić z długiego zimowego snu; w stepach (na południu) zaczyna kiełkować młoda trawa, słychać wiosenny śpiew ptaków i słychać pierwszy grzmot. Jeśli w ten dzień narodził się chłopak, to tradycyjnie nadawano mu imię Nuryzbaj, albo Nauryzbiek, a dziewczynka po prostu Nauryz, Nauryzgul, lub Nargiz. Jeżeli w dzień święta Nauryz padał śnieg, to ludzie uważali go za dobry znak – nawet urodę młodych dziewcząt porównują ze śniegiem Nauryzu, bo w marcu zazwyczaj pada miękki w dotyku, podobny do aksamitu i nadzwyczajnie biały śnieg.
W święto Nauryz w każdej rodzinie nakrywa się świąteczny stół z różnymi przysmakami. Aby poczęstować zaproszonych sąsiadów, przyrządza się tradycyjną polewkę, nazywaną Nauryz Kożie, w skład której wchodzi 7 komponentów: mięso, sól, tłuszcz, cebula, pszenica, kurt (suszony ser owczy), irimszyk (twaróg).

Przed świętem równonocy wiosennej ludzie robią też porządki w domach, oddają długi, starają się pogodzić z tymi, z którymi nie byli w zgodzie. Bo jak mówią kazachscy starcy: kiedy Nauryz wchodzi do naszych domów, wszelkie choroby i nieszczęścia powinny nas omijać. 
Na zakończenie spotkania, wszystkich przybyłych na nie gości, poczęstowano kazachskimi smakołykami. Wszystko było naprawdę bardzo dobre.

Tekst i zdjęcia Leszek Wątróbski