Klaudynki

Recenzja książki Ewy i Bogumiła Liszewskich „Piękne Polki. Opowieść o lwowskich Klaudynkach”.

14 lutego 2017 r. miała miejsce premiera wydanej przez poznańskie wydawnictwo Replika książki Ewy i Bogumiła Liszewskich „Piękne Polki. Opowieść o lwowskich klaudynkach.

Książka Ewy i Bogumiła Liszewskich to publikacja nie tylko interesująca, ale z kilku przynajmniej powodów także bardzo potrzebna. Po pierwsze dotyczy postaw patriotycznych Polaków, a ten temat nie traci na aktualności. Po drugie – co jest niezwykle ważne – ukazuje zaangażowanie kobiet i uświadamia czytelnikom, że nie tylko walka z bronią w ręku przynosiła oczekiwane rezultaty. Historia pokazała bowiem, że równie ważne, a czasem nawet bardzie skuteczne, są inne działania. 
Historyk zawsze czuje niedosyt, marzy mu się w każdym przypadku opracowanie sensu stricte naukowe. Literatura popularnonaukowa, a do niej należy omawiana książka, rządzi się jednak – jak wiadomo – innymi prawami i trzeba to uszanować.

Książka – czytamy we wstępie – w zamiarze Autorów – ma trafić do szerokiego grona czytelników, zarówno dorosłych, jak i młodzieży. Wymusza to określony sposób narracji i dobór treści. Zaproponowana przez Autorów forma daje też jasne przesłanie – publikacja ma propagować patriotyzm i przybliżać sylwetki, które przez swoje działania mogą być przykładem postaw możliwych do zaakceptowania i powielania w każdym czasie i miejscu. 
Kim bowiem są tytułowe Klaudynki? Zwykłymi dziewczętami, którym leżało na sercu wypełnianie określonych powinności wobec ojczyzny i społeczeństwa. Dziewczętami, które z powodzeniem wcielały w życie ideały przekazywane im przez nauczycielkę – Felicję Wasilewską oraz nauki płynące z biografii patronki Stowarzyszenia Klaudyny Potockiej, Książka o nich jest opowieścią o wierności ideałom, o miłości ojczyzny, poszanowaniu prawdy, ale też o mądrze pojętej rywalizacji, o działalności na rzecz innych, o zdobywaniu wiedzy i samorozwoju, o szacunku dla nauczycieli i rówieśników. Bohaterkami są dziewczęta z pozoru zwyczajne, a jednak niepospolite, o wielkich sercach. Na tle innych wyróżniał je entuzjazm, zaangażowanie oraz konsekwencja w dążeniu do celu. I te cechy bohaterem udało się Autorom wydobyć i pokazać czytelnikom. Udało Im się jeszcze zwrócić uwagę na potęgę słowa, które było narzędziem w działalności Klaudynek. 
Walorem książki jest niewątpliwie nakreślenie w sposób ciekawy portretów bohaterem na tle uwarunkowań historycznych.
Czytelnika zapewne zainteresują osobiste losy bohaterek, ich życie rodzinne, a także fakt, że były obiektem westchnień czy muzami znanych poetów (Wandę Dybowską utrwalił w poezji Mieczysław Romanowski, a Leonia Wild była muzą Kornela Ujejskiego). 
Trafia więc w ręce czytelników książka, po którą warto sięgnąć. Książka ciekawa i pouczająca, a być może również inspirująca do szerszego poznania innych form działania społecznego naszych przodków. Wszak historia to nie tylko działania polityczne i militarne, ale też te zwyczajne, z pozoru błahe, a przecież tak istotne. 

dr Jolanta Załęczny
Kustosz kierownik
Działu Historii i Badań Naukowych
Muzeum Niepodległości w Warszawie