Korespondencja Jolanty Wolskiej z Warszawy

Szosza 

„Szosza” to niewątpliwie jeden z najciekawszych spektakli jaki powstał w Teatrze Żydowskim w Warszawie od czasów „Dybuka” Mai Kleczewskiej i „Aktorów żydowskich” Anny Smolar.”

Express Australijski, Polish-Australian Express, polish news, Polonia, polska gazeta, wiadomości polskie w Australii, polish language papers in Australia, polish newspaper in Australia, Australia’s Polish newspaper, Polish ethnic group in Australia

Scenariusz powstał na podstawie powieści Izaaka Baszewisa Singera, który w swojej ostatniej powieści zawarł wiele historii nawiązujących do własnych doświadczeń życiowych. 

Karolina Kirsz, w swojej adaptacji postanowiła przede wszystkim być wierna zarówno stylistyce utworu, jak i skupić się na tragicznych aspektach ludzkiego losu również w wymiarze ideologiczno-politycznym. 

„Szosza” to sztuka o miłości, poświęceniu, ambicji, trudnych wyborach, priorytetach, głęboko osadzona w kulturze i duchowości żydowskiej, przedstawiona jest w nowoczesny, odważny sposób. Dotykamy samej kwintesencji i meritum tego wszystkiego, co przeżywa Aron Greidinger od dzieciństwa na ulicy Krochmalnej 10, po wyjazd do Ameryki i powrót do Warszawy. Jesteśmy niejako w środku konfliktu, który rozgrywa się we wnętrzu młodego literata i konfrontowany jest z egzystencją warszawskiej cyganerii i emigracji w czasie między I i II wojną światową.

Aron Greidinger, syn ortodoksyjnych Żydów, ucieka w świat nowoczesności, samospełnienia i hedonizmu. Jako początkujący pisarz błąka się po ulicach Warszawy, szukając literackiego natchnienia i odwiedzając swoje liczne kochanki. Na scenie pojawia się cała galeria znanych postaci. Najważniejsze są jednak kobiety, z których każda postanawia swoją atrakcyjność wykorzystać do tego, by mieć Arona na własność. Tu widzimy tragiczne losy tych kobiet i całą niejednoznaczność  postaci uwikłanych w siatkę uzależnień erotycznych, obyczajowych, ekonomicznych, kulturowych czy społecznych. 

Aron jednak nie potrafi zapomnieć o Szoszy, dziwnej dziewczynce, z którą się wychował. 

Szosza, nie mogąca zapomnieć o śmierci siostry, jest kimś jakby zawieszonym pomiędzy dwoma stanami, jest delikatna, efemeryczna, nie wiadomo czy to już kobieta, czy wciąż jeszcze dziecko. Jedno możemy przyjąć bez wątpienia, jest Inna, inna od tych wszystkich kobiet, które Aron spotyka na swojej drodze. Aron wraca do Szoszy jak do siebie samego z  przeszłości. Personifikacji naiwności, szczerości, otwartości dzieciństwa. Nie mogąca zrozumieć całego świata wokół, Szosza wszystkie swoje uczucia postanawia przelać na Arona. Widać to w scenie kiedy ten wraca po długiej nieobecności pod jej dach. Wtedy jej wierność i jego tęsknota splatają się jakby w jedność, stając się jednym ciałem, które łączy trwające wciąż przywiązanie, nie wygasłe podczas dwudziestoletniej rozłąki.

Spektakl zadaje pytanie o miejsce tradycji w naszym życiu. Pragniemy zyskać wolność, ale płacimy za to wysoką cenę – jest nią poczucie pustki i osamotnienia. 


„Szafa grająca! Żydowskie stulecie na winylu i szelaku”

Wystawa „Szafa grająca! Żydowskie stulecie na szelaku i winylu”, prezentowana w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN od 3 lutego do 29 maja 2017 roku, opowiada o historii fonografii, rozkwicie muzyki popularnej i jej gatunków w XX w. oraz bada związek tej historii z żydowskim doświadczeniem  XX w., pokazując między innymi, jak znaczny udział w tym procesie mieli producenci, kompozytorzy i artyści żydowskiego pochodzenia.

 Pod koniec XIX wieku Emil Berliner, niemiecko-żydowski imigrant w Stanach Zjednoczonych, wynalazł gramofon i płytę. To odkrycie zapoczątkowało erę masowej rozrywki. Był to moment, kiedy społeczność żydowska na szeroką skalę migrowała z Europy Wschodniej za ocean, poszukując nowych ścieżek rozwoju i środków utrzymania.

Dzięki płytom z winylu i szelaku muzyka przekroczyła granice krajów i kontynentów, a z artystów uczyniła gwiazdy, które zawładnęły świadomością tłumów. W utrwalonych na czarnych płytach nagraniach odzwierciedlenie znalazły wszystkie doświadczenia epoki, jej utopie i katastrofy, iluzje i nadzieje.

Inspiracją do stworzenia wystawy była pierwotna wersja ekspozycji przygotowana przez Muzeum Żydowskie w Hohenems, Austria. POLIN  Muzeum postanowiło nawiązać współpracę z twórcą niemieckiej wystawy i uzupełnić ją o polski rynek muzyczny dlatego że niektórzy przedwojenni poeci, tekściarze i kompozytorzy, łącznie z założycielem wytwórni płytowej „Syrena Records” byli Polakami żydowskiego pochodzenia. Ich wkład w kulturę był olbrzymi – w Polsce tworzyli, pracowali, żyli.

Wystawa przypomina sklep płytowy lub antykwariat. Zwiedzający mogą poznać historię wykonawców, przypomnieć sobie znane utwory, odkryć nowe i dowiedzieć się jak brzmi żydowskie stulecie na winylu i szelaku. Na wystawie można również zobaczyć zabytkowe gramofony. Organizatorzy przygotowali na tabletach tak zwany „judeube” z filmami o muzyce żydowskiej w różnych wydaniach.

Zwiedzających wita muzyka: dzięki zmieniającym się w oryginalnej amerykańskiej szafie grającej z lat 50. winylowym krążkom na 33 obroty można posłuchać przebojów Barbary Streisand, Leonarda Coehna, Boba Dylana, Sammy’ego Davisa jr. Z głośników płyną melodie tang i fokstrotów w wykonaniu orkiestry Jerzego Petersburskiego i Artura Golda, popularne filmowe przeboje autorstwa Henryka Warsa w wykonaniu takich gwiazd, jak Wiera Gran czy Adam Aston.

Muzyka to główny bohater tej ekspozycji. Utwory, które przypominane są na wystawie, nie zawsze były żydowskie, ale stanowiły odzwierciedlenie różnych procesów, przez jakie przechodzili Żydzi w XX w., jak np. zaangażowanie w różnorodne ruchy artystyczne i polityczne, emancypacja i asymilacja. Z drugiej strony, w wielu utworach i gatunkach odnaleźć można też starania o podtrzymanie żydowskiej tradycji i jej twórczą reinterpretację, nieraz w formie śmiałych muzycznych eksperymentów.

Wiek XXI jest bardziej żydowski w muzyce niż wiek XX”- zaznaczono w części ekspozycji prezentującej współczesne inspiracje muzyką żydowską i nowoczesne interpretacje muzyki klezmerskiej w wykonaniu np. The Klezmatics i Kroke czy w zespołu big bitowego Śliwek i Następców Tronów. Osobna część wystawy poświęcona jest właśnie nowej muzyce żydowskiej tworzonej na przestrzeni ostatnich lat w Polsce i festiwalom ją popularyzującym.

Wystawa w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN w Warszawie potrwa do 29 maja. Ekspozycji towarzyszyć będzie bogaty program wydarzeń kulturalnych


Rok gen. Józefa Hallera

Senat ustanowił rok 2017 Rokiem gen. Józefa Hallera. Na konferencj prasowej w Muzeum Wojska Polskigo w Warszawie, dotycząca ustanowienia 2017 roku Rokiem gen. Józefa Hallera, omówiono cykl wydarzń związanych z Rokiem gen. Hallera. Planowane są konferencje, wystawy i zlot klas mundurowych. Planowane wydarzenia pozwolą nie tylko przybliżyć postać samego generała i jego najbliższych, ale też przypomnieć Polakom o ważnych wydarzeniach i organizacjach, zasłużonych w dziejach Polski, znanych z krzewienia polskości i patriotycznego ducha.

Express Australijski, Polish-Australian Express, polish news, Polonia, polska gazeta, wiadomości polskie w Australii, polish language papers in Australia, polish newspaper in Australia, Australia’s Polish newspaper, Polish ethnic group in Australia

W konferencji prasowej udział wzięli marszałek Senatu RP Stanisław Karczewskiego, minister obrony narodowej Antoni Macierewicz i podsekretarz stanu w MON prof. dr. hab. Wojciech Fałkowski,

Generał Józef Haller (1873–1960) był jednym z najwybitniejszych polskich dowódców i polityków związanych z obozem narodowym i chrześcijańsko-demokratycznym. Stanął na czele samodzielnych polskich jednostek wojskowych utworzonych we Francji w 1917 r. Stały się one zaczątkiem polskiej armii zwanej „Błękitną”. Armia ta odegrała ważną rolę w utrzymaniu niepodległości odrodzonego Państwa Polskiego. Dzięki Armii Polskiej we Francji żołnierz polski znalazł się wśród zwycięzców walczących w I wojnie światowej. Jej żołnierze walczyli o granice zarówno na zachodzie, jak i na wschodzie kraju.

 

Jolanta Wolska

100 lat temu we Francji, z inicjatywy Komitetu Narodowego Polskiego, powstała Błękitna Armia, od 1918 r. dowodzona przez gen. Hallera. Jako dowódca Armii Ochotniczej gen. Haller walczył na przedpolach Warszawy latem 1920 r. W odrodzonej Polsce stał zaś w latach 1920-1923 na czele Związku Harcerstwa Polskiego, a następnie Związku Hallerczyków. W 1936 r. związek ten był jednym z inicjatorów utworzenia Frontu Morges, skupiającego znaczną cześć środowisk opozycyjnych wobec sanacji, zjednoczonych wokół demokratycznych wartości. W 1937 r. z inicjatywy Frontu powstało Stronnictwo Pracy, gen. Haller należał do kierownictwa tej partii, w 2017 r. przypada 80. rocznica powstania Stronnictwa Pracy.