Mali misjonarze

O misjonarzach mówi się, że zostawiają swoje domy i idą głosić Ewangelię.

Dziś w XXI w. nauczają nie tylko chrześcijańskiej wiary, ale, a może nawet przede wszystkim pomagają ludziom w ponad 90 państwach świata. Większość z nich wybiera kraje tzw. Trzeciego Świata, nazywane, aby brzmiało to poprawnie polityczne, rozwijającymi się, nie zmieniając faktu, że mowa o najbiedniejszych i najtrudniejszych zakątkach kuli ziemskiej.

Dwa lata temu na misjach w 97 krajach świata pracowało 2.015 polskich misjonarzy w tym: 1.022 zakonników, 639 sióstr, 304 księży diecezjalnych i 50 osób świeckich. Zadania zbliżone do misji w sensie ścisłym wykonuje też ok. 1.250 polskich księży, zakonników, zakonnic i świeckich na Wschodzie. Dla porównania w 2010 r. liczba ta wynosiła: 286 księży diecezjalnych, 1.147 księży i braci zakonnych, 660 sióstr zakonnych i 41 osoby świeckie.

Liczba polskich misjonarzy była w następująca w poszczególnych zakątkach kuli ziemskiej: 827 w Afryce, 787 w Ameryce Południowej i Środkowej, 314 w Azji, 70 w Oceanii, 17 w Ameryce Północnej. Mówiąc o państwach najliczniej ich goszczących to: Brazylii – 260, Kamerun – 125 i Argentyna – 121.

Według danych Katolickiej Agencji Informacyjnej z maja 2014 roku polskich sióstr zakonnych pracowało łącznie na kontynencie afrykańskim 344, w Ameryce Południowej i Środkowej – 163, w Azji – 126, w Oceanii – 5 i jedna w Ameryce Północnej. Mówiąc o osobach świeckich liczby są następujące: 20 w Ameryce Południowej i Środkowej, 6 w Azji i jedna w Oceanii. Zakonników jest natomiast w Amerykach Południowej i Środkowej – 442, na kontynencie afrykańskim – 379 w Afryce, 140 w Azji, 51 w Oceanii i 10 w Ameryce Północnej, a księży diecezjalnych: 81 w Afryce, 42 w Azji, 13 w Oceanii i w Ameryce Północnej – 6.

Diecezja tarnowska misjonarzy do pracy misyjnej posła od ponad 40 lat. Przebywają: w Afryce, Ameryce Południowej i Azji. Mowa zarówno kapłanach, jak też o osobach świeckich. Ich domem jest: Czad, Republika Konga, Republika Środkowoafrykańska, Argentyna, Boliwia, Brazylia, Ekwador, Peru, Kazachstan i Kuba.

Odbywająca się 6 stycznia uroczystość Trzech Króli to dzień solidarności z polskimi misjonarzami i modlitw za nimi. To, także Misyjny Dzień Dziecka ustanowiony ponad 60 lat temu przez papieża Piusa XII. Polskie dzieci po raz pierwszy obchodziły go w 1984 r.

Aby wspomóc misjonarzy i pomóc ludziom, a zwłaszcza rówieśnikom w krajach misyjnych powstali też tzw. “Kolędnicy misyjni”. Zwyczaj ich kolędowania narodził się w państwach niemieckojęzycznych, gdzie odwiedzają domy z okazji Święta Trzech Króli. W Polsce grupy małych misjonarzy po raz pierwszy ruszyły w świat w 1993 r. z inicjatywy Papieskich Dzieł Misyjnych. W diecezji tarnowskiej tą szczególną kolędę rozpoczęto wtedy w 12 parafiach.

Mali kolędnicy to dzieci z Papieskiego Dzieła Misyjnego, ale do swojego „zespołu“ zapraszają, także innych zrzeszonych w różnych szkolnych i parafialnych grupach. Pomagają im: katecheci, wychowawcy, nauczyciele, rodzice oraz członkowie parafialnych stowarzyszeń. Do kolędowania przygotowywane są już wcześniej ucząc się jasełek z zawartymi elementami kultury kraju, na rzecz, którego zbierają datki. Przy okazji dowiadują się też o życiu i problemach jego mieszkańców.

Mali kolędnicy nawiedzają domy od drugiego dnia Świąt Bożego Narodzenia do końca kalendarzowego roku. 26 grudnia podczas Mszy św. otrzymają błogosławieństwo, a parafianie są informowani o czasie i celu przedsięwzięcia. Uroczyste liturgiczne zakończenie kolędy wraz z jej podsumowaniem odbywa się w uroczystość Trzech Króli. W tym dniu mali misjonarze spotykają się na modlitwie za swoich rówieśników z krajów misyjnych. Uzbierane pieniądze przesyłają do Papieskiego Działa Misyjnego Dzieci w Warszawie. Tam zbierane są kwoty wszystkich kolędników, a następnie realizowane projekty danego misyjnego kraju. W tym dniu również w kościołach przypomina się o powszechnym obowiązku głoszenia nauki Chrystusa, wspieraniu misji i zbierana jest składka na ich rzecz. Przekazane przez ludzi środki przeznaczane są na wspieranie działalności polskich misjonarzy oraz utrzymanie Centrum Formacji Misyjnej, gdzie odbywa się przygotowanie do pracy misyjnej.

Do dziś dzięki małym kolędnikom zrealizowano kilkadziesiąt projektów w różnych częściach świata. Dotychczas zbierano fundusze dla misjonarzy w: Sudanie, Wietnamie, na Filipinach, Boliwii, Burkina Faso, Haiti, Indonezji, Republice Środkowoafrykańskiej, Republice Konga, Ugandy, Kamerunu, Peru, Boliwii, Papui i Nowej Gwinei, Wietnamu i dla Pakistanu.

Zebrane w ubiegłym roku datki wspomogły przede wszystkim dwa projekty: szkołę dla niepełnosprawnych, w tym głuchoniemych, dzieci w Kamerunie gromadzącą ich ponad setkę oraz budowę szpitala dla Pigmejów w Republice Środkowoafrykańskiej.

Hasłem były słowa „Jesucristopa Sutimpim”. Przetłumaczone z języka keczua, którym posługują się m.in. Indianie peruwiańscy oznaczają „W imię Chrystusa”. Stanowiły one nawiązanie do 25-lecia obecności misjonarzy z diecezji tarnowskiej w Peru.

Dwa lata temu w tej dziecięcej kolędzie uczestniczyło 419 parafii. Ponad 21 tys. dzieci odwiedziło 145 tys. rodzin i instytucji. Wtedy też udało się zebrać ponad 1,6 miliona zł. Kwestowano na rzecz krajów: Burkina Faso, Kamerun, Demokratyczna Republika Konga, Republika Środkowoafrykańska, Republika Konga, Kazachstan, Boliwia, Brazylia, Jamajka i Madagaskar.

Trzy lata temu w akcji zaangażowało się natomiast ponad 20 tysiący dzieci z 416 polskich parafii. Kwesta przyniosła ponad 1 mln 700 tys. zł. Pieniądze przekazano na 68 projektów w 7 krajach (Burundi, Kenia, Nigeria, Zambia, Haiti, Indie i Myanmar).

Tegoroczni Kolędnicy misyjni w Dąbrowie Tarnowskiej

W Dąbrowie Tarnowskiej sprawy związane z  misjami mają duże znaczenie przede wszystkim, dlatego, że w Republice Środkowoafrykańskiej misjonarzem od wielu lat jest ks. Mieczysław Pająk rozpoczynający swą posługę kapłańską właśnie w tym mieście. Afrykański kraj jest zaliczany do najbiedniejszych, najbardziej zacofanych i niespokojnych na kuli ziemskiej. Również m.in. drugi duszpasterz z tutejszej parafii, ks. Mariusz Berko, pełnił przez wiele lat posługę na misjach w Brazylii.

W dąbrowskiej parafii p.w. Najświętszej Maryi Panny Szkaplerznej kolęda misyjna jest zawsze bardzo hojnie wspierana przez parafian. Rok rocznie uczestniczy w niej kilkaset dzieci tworzących ponad 30 grup. Do domów oraz instytucji wyruszają, po tym, jak w święto św. Szczepana, uważanego za pierwszego męczennika, po przedpołudniowej Mszy Św. zostają pobłogosławione i rozesłane, jak też odbywa się konkurs na najlepszą prezentację zespołu.

W tym roku datki zbierane są przede wszystkim na pomoc dla Syrii i Libanu.

W pierwszym z wymienionych państw tocząca się w nim wojna przyniosła śmierć prawie pół miliona jego mieszkańców, zwłaszcza tych najbardziej bezbronnych – dzieci. Kilkadziesiąt tysięcy osób zmarło w skutek: braku wody, żywności, zimna, ran i chorób, a miliony ludzi straciły domy i pracę. Kolejni Syryjczycy, ponad 7 i pół miliona, zostało zmuszonych do przesiedleń oraz opuszczenia kraju.

Liban jest natomiast trzydziestokrotnie mniejszym krajem od Polski. Suma przyjętych przez niego uchodźców, nie tylko z Syrii, ale wcześniej również Palestyńczyków, sprawiła, że liczba osób żyjących w skrajnej nędzy zwiększyła się o ponad 100 procent. Dziś co trzeci mieszkaniec tego państwa jest uchodźcą mieszkającym w niewyobrażalnym wprost ubóstwie. Będące w najcięższej sytuacji dzieci umierają i chorują. Powodami tych przerażających tragedii są: złe warunki życia, zimno, niedożywienia, brak higieny oraz opieki zdrowotnej. Dodatkowo urodzone w nieformalnych obozach nie są rejestrowane i nie posiadają praw obywatelskich żadnego kraju. Mają też miejsce: przemoc, handel ludźmi i ich wyzysk, częściowy brak wody oraz elektryczności.

Hasłem tegorocznej edycji kolędy małych misjonarzy były słowa z języka sango używanego w wielu regionach Afryki: „E Gondga Nzapa e mu singlia”, które przetłumaczone na nasz ojczysty oznaczają: „Tobie dzięki, chwała”.

27 i 28 grudnia dzieci odwiedzały domy Dąbrowian. Pierwszego dnia uczniowie tutejszej Publicznej Szkoły Podstawowej nr 2 gościli też w m.in. Starostwie Powiatowym u gospodarzy powiatu Tadeusza Kwiatkowskiego i jego zastępcy Marka Kopii oraz w Urzędzie Miejskim u burmistrza Krzysztofa Kaczmarskiego i wiceburmistrza Stanisława Ryczka. W obu miejscach zostali bardzo ciepło przyjęci i zaprezentowali krótki, kilkuminutowy przygotowany wcześniej program zakończony błogosławieństwem. W przekazie pragnęli ukazać problemy dnia codziennego, z którymi muszą się borykać mieszkańcy biedniejszej części naszego globu. Chcieli dać przekaz, że Jezus Chrystus narodził się dla nas wszystkich, zarówno bogatych, jak i biednych, jesteśmy sobie równi i braćmi. Zostawiali, również symboliczną pamiątkę tzw. „misyjne ziarenko” będące formą podziękowania dzieci, objętych tegorocznymi projektami misyjnymi, a zarazem znakiem otwartego serca tych, którzy przyjęli kolędników.

Anna Hudyka

Zdjęcia z portali internetowych: Urzędu Miejskiego, Starostwa Powiatowego i Facebooka ks. Mieczysława Pająka