„Nie możemy dopuścić, by nas podzielono” – wywiad ministra Grzegorza Schetyny dla „Die Welt”

15 LUTEGO 2015

„Nie możemy dopuścić, by nas podzielono" – wywiad ministra Grzegorza Schetyny dla „Die Welt”, 15 lutego 2015 r.​
Szef polskiej dyplomacji postrzega rosyjską agresję na Ukrainie jako test dla trwałości architektury bezpieczeństwa UE i NATO po 1989 r. Pokój w Europie to zadanie zespołowe, a nie idnywidualne.

Minister Schetyna w wywiadzie dla „Die Welt", opublikowanym na portalu internetowym gazety, dokonuje oceny rozmów w Mińsku w formacie normandzkim. „Europa i cały świat będą mogły być zadowolone, gdy to, co ustalono rzeczywiście zostanie wcielone w życie. Już raz mieliśmy do czynienia z  negocjacjami w Mińsku. Jednak ciągle łamano ich ustalenia. Teraz potrzebna jest cierpliwość i konsekwencja” – podkreślił minister. 

Dotychczasowa polityka UE, zdaniem ministra Schetyny, była cierpliwa, ale należałoby zadać sobie pytanie, czy także skuteczna. Decyzje o sankcjach pokazały, że ta cierpliwość ma też swoje granice. „Polityka UE wobec Rosji jest spójna i zaczyna przynosić skutki, czego dowodem było drugie spotkanie w Mińsku. Jestem przekonany, że nie doszłoby do niego, gdyby nie nasza solidarna i zdecydowana postawa” – ocenia szef polskiej dyplomacji. 

Zdaniem ministra, Europa musi konsekwentnie osiągać swoje cele i jak dotąd jej się to udaje. Podczas ostatniego spotkania ministrów spraw zagranicznych UE, porozumiano się w kwestii rozszerzenia sankcji wobec Rosji. Zgodziła się na nie również Grecja, co jest dowodem spójności. 

Minister nawiązał także do różnic między postrzeganiem wojny hybrydowej na Ukrainie w Polsce i Niemczech w perspektywie historycznych analogii. W Berlinie wiele osób uważa, że sytuacja jest zbliżona do tej z lipca 1914 r. W Warszawie natomiast panuje opinia, że sytuacja jest bardziej zbliżona do roku 1938, gdy Zachód w imię spokoju zaakceptował aneksję Czech przez nazistów. „Jestem Polakiem. Rozumiem porównanie do roku 1938. To, że suwerenne państwo, jakim jest Ukraina zostało zbrojnie zaatakowane przez sąsiada jest nie do zaakceptowania”  – wyjaśnia Schetyna i uzupełnia: „Dlatego jest dla mnie jasne, z jakimi zagrożeniami mamy do czynienia. Natomiast teraz chodzi o to, by w 2015 r. uniknąć powtórzenia sytuacji zarówno z 1914, jak i 1938 r.". Podkreśla jednocześnie, że jeśli uda się powstrzymać dalszą eskalację, będzie to dowód, że Europa umie wyciągać wnioski z historii.

Analizując obecne uwarunkowania polityczne w kontekście kryzysu ukraińskiego, minster Schetyna wyraża pogląd, że UE i NATO stanęły przed  największym sprawdzianem od początku lat 90. Rosjanie testują bowiem architekturę bezpieczeństwa, jaka powstała po 1989 r. „Nie wolno nam się dać podzielić" – podkreśla Schetyna i wskazuje na wizytę niemieckiego ministra spraw zagranicznych Franka Waltera Steinmeiera w Warszawie tuż przed podróżą kanclerz Niemiec do Moskwy. To pokazuje, że „europejskie konsultacje są niezbędne i że mają miejsce". Ani Berlin ani Paryż nie działają w sposób indywidualny. W ocenie ministra Schetyny, dzięki wzajemnym konsultacjom  jesteśmy mądrzejsi, niż Chamberlain, który w 1938 r. wrócił z Monachium i obiecywał „peace in our time”. „Jedna osoba nie jest w stanie zaprowadzić pokoju. Pokój w Europie to praca zespołowa. Trzeba tylko znaleźć najskuteczniejsze rozwiązanie" – stwierdza minister.

Jak zaznacza szef polskiej dyplomacji, Zachód musi udzielić Ukrainie pomocy w odnajdywaniu drogi na Zachód, drogi która prowadzi przez Warszawę. „Wspieramy Ukrainę w reformach gospodarczych, konstytucyjnych i demokratycznych. Zachęcamy też i pomagamy w walce z korupcją, a wszystko po to, żeby Ukraina mogła stawić czoła europejskim wyzwaniom”.

Wyraża jednocześnie nadzieję, że zawieszenie broni, jakie ma obowiązywać od niedzieli, utrzyma się. „Nie chcę tej nadziei obciążać wypowiedziami o dostawach broni. Ukraina potrzebuje naszego wsparcia, ale wolny świat powinien teraz wspierać Kijów przede wszystkim w reformach i otwieraniu drogi do nowoczesnej Europy” – podsumowuje minister.

 

FOT. MSZ / J. CIEŚLIKOWSKA

Źródło: http://m.welt.de/politik/ausland/article137479157/Wir-duerfen-uns-nicht-auseinanderdividieren-lassen.html