Polska – Chorwacja  w drużynowym Pucharze Świata (ATP CUP) w Sydney

W poniedziałek 6 stycznia polska reprezentacja rozegrała spotkanie z drużyną Chorwacji.

Polonia australijska kibicuje wraz z ks. Arturem, foto M. Kwiatkowska

Sklasyfikowany na 448. pozycji w rankingu ATP Kacper Żuk zmierzył się z Marinem Ciliciem, (38. miejsce w rankingu), zwycięzcą US Open w 2014 roku, do niedawna w  pierwszej dziesiątce tenisistów w światowym notowaniu ATP. Kacper, który debiutowal w turnieju tej rangi, spisywał się znakomicie i nie ustępował rywalowi w wymianie podań. Był bliski wygrania pierwszego seta, który skończył się po tie-breaku zwycięstwem Chorwata. Walczył dzielnie do samego końca, przegrywając tylko raz swój serwisowy gem. Ostatecznie musiał uznać wyższość doświadczonego przeciwnika. Mecz zakończył się wynikiem 7:6 (8), 6:4 dla Cilicia.

Hubert Hurkacz w akcji (po lewej), Kacper Żuk serwuje foto M. Fajwul

W drugim singlowym spotkaniu najlepszy polski tenisista Hubert Hurkacz rozegrał świetny mecz z Borną Coric (w klasyfikacji ATP na 28.miejscu). Doskonale serwował i wykorzystywał wszystkie nadające się możliwości, aby zdobyć punkt. Zwyciężył wynikiem 6:2, 6:2, oddając tylko 4 gemy przeciwnikowi i doprowadzając współzawodnictwo między Polską i Chorwacją do remisu 1:1.

Po dwóch meczach singlowych, podobnie jak w sobotę, o zwycięstwie reprezentacji decydowała gra deblowa, w której Łukasz Kubot i Hubert Hurkacz walczyli z parą  Ivan Dodig i Nikola Mektic. Niestety i tym razem przeciwnicy zaprezentowali znacznie lepsze zgranie zespołowe i Polacy nie mieli wiele do powiedzenia. Mecz zakończył się wynikiem 6:2, 6:1, a całe spotkanie Polska przegrała 1:2.

W środę 8 stycznia polska reprezentacja zmierzy sie z Austrią. Początek spotkania o godz. 10:00.

Polonia australijska kibicuje wraz z konsul RP Ireną Juszczyk foto: ks. A. Botur

Do następnego etapu – ćwiercfinałów, rozgrywanych w Sydney, awansują zwycięzcy sześciu grup i dwie najlepsze drużyny narodowe z drugich miejsc, w sumie 8 zespołów.

Sprawozdanie przygotowała
Małgorzata Kwiatkowska