Premiera filmu o Kościuszce

 
KOSC-431_w
Dr Ernestyna Skurjat-Kozek i kompozytor Josef Miller (fot. Tomek Koprowski)

28 października 2015 odbyła się w Konsulacie RP w Sydney premiera filmu „Kościuszko, jeszcze Polska zatańczy”, produkcji Kościuszko Heritage a zrealizowanego przez dr Ernestynę Skurjat-Kozek. Data to nieprzypadkowa, bowiem w tym dniu wypadały imieniny Tadeusza! A Konsulat był jednym ze sponsorów produkcji, pozostałych wymieniliśmy w obszernym omówieniu filmu na tym samym portalu. A zatem powitała nas pani konsul Regina Jurkowska, po czym prezenter wieczoru pan Dariusz Paczyński (znany aktor i reżyser) kontynuował celebrowanie tak uroczystego rendez-vous z Naczelnikiem. Przybyli prawie wszyscy współtwórcy obrazu, zabrało  niestety współrealizatorki, pani Ewy Figiel z SBS Melbourne, designera Łukasza Świątka oraz aktora Tomka Hermana. Ten ostatni użyczył głosu bohaterowi Ameryki i Polski, bitew pod Saratogą czy pod Racławicami. Nie zawiódł natomiast Andrzej Siedlecki (wybitny reżyser i aktor), który na ścieżce dźwiękowej filmu czytał rolę Juliana Ursyna Niemcewicza. Jak pamiętamy pan Siedlecki niedawno obchodził jubileusz 50-lecia swej pracy, a jego fascynujący głos czaruje nas od tylu lat. 

Po występie „Lajkonika” – przypomniał nam wdzięk polskich tańców – przyszedł czas na alians muzyki i poezji. Najpierw pan Josef Miller – twórca muzyki do filmu – wykonał swój utwór  „For Chopin”, zainspirowany wielką miłością dla geniusza fortepianu. Brzmiały w nim echa chopinowskich motywów i wibracji serca Chopina, dla którego lustrem był heban fortepianu. Oczywiście instrument był dla niego tylko medium, za pomocą którego jego geniusz starał się uchwycić umykającą aurę ducha, refleksy uczuć i namiętności. Pan Josef Miller odczytał to bezbłędnie i w swej kompozycji zawarł tony, które odwołują się subtelnie do stylu chopinowskiego, są jakby echem jego nut, nastroju i rubata. Z pewnością kompozycja „For Chopin” pozostanie na zawsze  w archiwum utworów ułożonych w hołdzie Chopinowi. 

Następnie „Dumka” , również skomponowana  przez pana J. Millera, była tłem dla wiersza Stanisława Balińskiego (1898 W-wa – 1984 Londyn) „Oh, Kraju mój, recytowanego z idealnym wyczuciem i rozłożeniem akcentów przez panią Marię Bukowską z Melbourne. Jej talent  znamy też z filmu o Kościuszce, gdzie deklamowała fragment „Rzezi Pragi” Konopnickiej, urzekając siłą naturalności i kontrapunktując słowo z ciszą. Mniej znany nam Baliński (jego prababką była Ludwika Śniadecka) nie wrócił do Polski powojennej, choć tęsknił za białymi brzozami. Pisał bowiem:

Moją Ojczyzną jest Polska Podziemna
Walcząca w mroku, samotna i ciemna…

Kto wie czy nie będziemy musieli wrócić do takiej strategii walki, gdyby siły post-komunistyczne nadal utrudniały demokratyczną ewolucję III RP w państwo pozbawione reliktów peerelowskich !? Nowe pokolenie „żołnierzy wyklętych” musiałoby stanąć do walki, ale tym razem z bezprawiem i korupcją… Miejmy nadzieję, że nie dojdzie do tego i że Peerelczycy zrozumieją w końcu wartość demokracji i porzucą orwellowskie pokusy neo-totalitaryzmu, dyktatu oligarchów i tajnych służb nad narodem. 
Ideały braterstwa były bliskie właśnie Kościuszce, było mu obce wszelkie zniewolenie i w Ameryce własnym sumptem wyzwalał nawet Murzynów. Tego wieczoru w konsulacie zebraliśmy się dla Niego, a przed premierą filmu pan Dariusz Paczyński zarecytował dramatycznie wiersz dedykowany Kościuszce, z wydanego niedawno tomiku Marka Baterowicza – „Nad wielką wodą” (Sydney, Vide Publishing 2015). Zacytujmy tylko ostatnią zwrotkę tego wiersza:

Nie zsiadaj z konia, generale podbitych,
Trwa walka o wolność, prawa, prawdę…
Brałeś w niej udział, nie bacząc na blizny,
Ani zaszczyty, rany i lament!
(str.43)

Po projekcji filmu miało miejsce wręczenie dyplomów  osobom, które przyczyniły się do powstania tego szczególnego dokumentu o Kościuszce. W porządku alfabetycznym byli to Maria Bukowska, niżej podpisany, Tomek Herman, Regina Jurkowska, Basia Konkołowicz, Tomek Kukiełka, Urszula Lang, Krzysztof Małek, Josef Miller, Felix Molski, John Molski, Dariusz Paczyński, Barbara Rodańska, Andrzej Siedlecki, Vitek Skonieczny, Mieczysław Swat, SBS Radio, Łukasz Świątek, dr. Ewa Walczak, Adam Wasiel, Michał Wieczorek (wybitny wiolonczelista antypodów!).

KOSC-1103-2-1_w
Zdjęcie grupowe artystow, realizatorow i sponsorow zaangażowanych w powstanie filmu Kościuszko – jeszcze Polska zatańczy (fot. Tomek Koprowski)

Wśród VIP-ów, którzy zaszczycili nas tego wieczoru wymieńmy jeszcze Marcela Weylanda, świetnego tłumacza polskiej poezji. Tak jak my byliśmy z duchem Kościuszki, on reprezentował Mickiewicza et consortes. Zjawił się też wierny ambasador Chopina, znakomity pianista Krzysztof Małek, niestety nie zagrał nam ani pół mazurka, za to muzykuje na ścieżce filmowej. Vitek Skonieczny jako satyryk ma swój styl tak wyrazisty, że nie reprezentował ani Sławomira Mrożka, ani Andrzeja Mleczko. Coraz bardziej kreatywny, swoje rysunki publikuje najczęściej na Pulsie Polonii i w „Expressie Polsko-Australijskim” (jego redaktor naczelny, inny VIP, pan Marek Weiss też przybył na premierę filmu). Tego wieczoru mieliśmy zatem „najazd VIP-ów”, ale nie wymienię  wszystkich, bo wystarczy przejrzeć listę „dyplomantów” Naczelnika. 
Doprawdy – jak śpiewa Lech Makowiecki – „my z Ciebie, Tadeuszu, wszyscy…”, a zatem na zakończenie wznosiliśmy toasty za Naczelnika! 
mb