Radosny Dzień Dziecka w KS Polonia

W niedzielę 4 czerwca Macierz Szkolna i Polskie Szkoły Sobotnie, przy finansowym wsparciu Ambasady RP w Australii i Konsulatu Generalnego RP w Sydney, zaprosiły polskie dzieci na Międzynarodowy Dzień Dziecka. Impreza odbyła się w bezpłatnie udostępnionym  Klubie Sportowym Polonia w Plumpton (Sydney Metro).

Prezes klubu Adam Biziuk przywitał licznie zgromadzone rodziny, a do zabawy zaprosiła wszystkie dzieci Konsul Generalna RP Regina Jurkowska. Dzień pełen atrakcyjnych rozrywek rozpoczęła pokazem regionalnych tańców ludowych młodzież z zespołu „Lajkonik” prowadzonego przez Urszulę Lang. Następnie prowadzący imprezę Michał Macioch rozpoczął zabawy z dziećmi. Były tańce, gry sprawnościowe, rytmiczna zumba – całość bardzo dynamicznie prezentowana przez Michała, Marysię Nowak i Irenę Waśko. Quizy o Polsce prowadziła Elżbieta Cesarski z Polskiej Szkoły Sobotniej Dzielnic Północnych. Każde dziecko biorące aktywny udział w zabawach otrzymało jedną z wielu nagród ufundowanych przez sponsorów: Macierz Szkolną, Dziecięcy Uniwersytet Ciekawej Historii w Warszawie i Express Australijski.

W trakcie imprezy przeprowadzono loterię fantową z której dochód przeznaczono na potrzeby Polskiej Szkoły Sobotniej im. prof. Jerzego Goebla w Ashfield. – „Dzięki atrakcyjnym fantom zebraliśmy 565 dol. dla naszej szkoły – dziękujemy wszystkim sponsorom za podarowanie wartościowych nagród na naszą loterię” – powiedziała Bernadeta Żukowski, organizatorka loterii.

Dla każdego z uczestników niedzielnej imprezy organizatorzy przygotowali jakąś atrakcję. Dla dzieci były niezliczone gry i wspólne zabawy, na boisku klubowym "wyrosła" dziewięciometrowa skała – chętnych do wspinaczki nie zabrakło do końca dnia. Był też wielki tor przeszkód na dmuchanym "poligonie". Podczas zabawy wiele dzieci poznało nowe koleżanki i kolegów. Klub Polonia zatroszczyl się o dorosłych uczestników imprezy. Przygotowano smaczne dania w restauracji klubowej, stoiska z kiełbaskami, bigosem i pierogami. Była dobra kawa, pączki i pyszne drożdżówki. Cały dzień był otwarty dobrze zaopatrzony bar klubowy.

"Wchodzenie na wielką skałę było najlepsze…" – powiedział Kuba z Glenwood, a Maya z Westleigh dodala: "Ja najbardziej lubiłam bułki z polską kiełbasą…". "Fajnie było, podobał mi się pan Michał jak kopał balony! Kiedy będzie następna zabawa?" – podsumowała imprezę Olivia z Narrabeen.

Marek Weiss
Express Australijski