Storage solution po polsku

Michał-KonopaBogacimy się. Rośnie siła nabywcza polskiego konsumenta. Jednocześnie zwiększa się wybór produktów i spada ich cena. Sprzedaż jest mocno stymulowana przez reklamę. Centra handlowe i markety coraz bardziej zagęszczają mapę swoich lokalizacji. Bardzo dynamicznie rozwija się rynek e-commerce. Przez internet oraz tradycyjnymi kanałami Polacy kupują coraz więcej rzeczy. I coraz więcej tych rzeczy mają. I bardzo mocno zastanawiają się gdzie to wszystko trzymać.

 

Klasyka gatunku – piwnica i pawlacz

    Piwnica była ważną częścią starych mieszkań w kamienicach. Tam gromadzono opał oraz trzymano przetwory na zimę. Opał wrzucano bezpośrednio z ulicy lub podwórka przez niewielkie okienko. Jeżeli nie pozwalało na to usytuowanie budynku znajdowano inne sposoby. W piwnicach jednej z kamienic przy Alei Szucha w Warszawie do tej pory zachowały się tory służące  do przewożenia opału  za pomocą specjalnego wózka. Piwnice zapisały się w historii Powstania Warszawskiego – służyły jako kuchnie powstańcze oraz szpitale polowe. Funkcjonowały nawet wtedy, gdy budynki powyżej były całkowicie zniszczone. Piwnice w kamienicach są zwykle duże, mają powierzchnie zaczynające od 10m2 i wysokość ponad 2.3 metra. Obecnie dają właścicielom dużą przestrzeń i komfort użytkowania. Widziałem piwnice z urządzonymi toaletami a nawet zaadoptowane na działalność komercyjną taką jak fotograf, magiel, serwis rowerowy, szewc, biuro księgowe czy biuro administracji budynku. 

    Komunistyczne bloki i piwnice z tradycyjnymi drewnianymi drzwiami z pionowych żerdzi  przypominającymi płot spięty literą „Z”. Pamiętam z dzieciństwa jak podglądaliśmy z kolegami ile kto zrobił przetworów na zimę i czy ma rower. Te piwnice były dużo mniejsze a przechowywanie tam rzeczy było obarczone ryzykiem. Po pierwsze dochodziło do włamań i rzeczy mogły zostać skradzione. Po drugie źle zaizolowane fundamenty, niewłaściwie poprowadzona kanalizacja burzowa lub jej brak skutkowały częstymi zalaniami. Dodatkowo były to miejsca zaniedbane, często miesiącami niesprzątane i latami nie dotknięte pędzlem i farbą. W niektórych budynkach stan piwnic był tak zły, że wiele osób przestało je traktować jako realną opcję przechowywania rzeczy. 

    Trzeba więc było stworzyć alternatywę. Solidna płyta drewniana podwieszona z wykorzystaniem ścianek bocznych. Pawlacz nad drzwiami – koncepcja bardzo praktyczna lecz często stojąca w sprzeczności z estetyką pomieszczeń. Bezdyskusyjnie świetne miejsce na trzymanie mniej potrzebnych rzeczy typu prodiż czy samowar. Widziałem mieszkania w blokach z wielkiej płyty gdzie pawlacze były podwieszone nad wszystkimi drzwiami z wyjątkiem łazienki. Wszystkie wykonane domowym sposobem z użyciem ręcznej piły, wiertarki i śrubokręta. Z frontu dwoje drzwi z boazerii z brązową klamką typu „gałka”.  

 

Gdy już nie ma miejsca    

    Wraz ze zwiększającą się liczbą rzeczy przypadających na przeciętnego Kowalskiego ich przechowywanie staje się coraz większym wyzwaniem. Jedni budują antresolę, na której urządzają sypialnię a całą przestrzeń pod łóżkiem przeznaczają na schowek. Drudzy permanentnie przechowują część swojego sprzętu w bagażniku samochodu. Wiele rzeczy trafia też na balkon. Dodatkowe krzesła, stara klatka dla papugi, nieużywane akwarium, narty, sanki – to tylko niektóre przykłady. To co nie zmieści się na balkonie wędruję na klatkę schodową. Na stałe rezydują tam wózki dziecięce i rowery, hulajnogi i inne pojazdy dziecięce. Niektórzy idą jeszcze dalej i w porozumieniu z sąsiadem zabierają część klatki schodowej, zostawiając tylko niezbędne przejście. W tak zaadaptowanym holu jest miejsce na obszerną szafę i wieszak na ubrania.

    Notabene klatki schodowe są świadectwem kilku dziwnych zwyczajów. Wciąż jeszcze wśród mieszkańców wielu budynków panuje przekonanie, że jeżeli szkoda czegoś wyrzucić można ozdobić tym klatkę schodową. W ten sposób trafiają tam kiczowate reprodukcje obrazów, obumierające rośliny w podstarzałych doniczkach lub sztuczne kwiaty w wazonach projektu zbyt odważnych designerów. W każdym budynku znajdują się osoby wyrzucające śmieci w systemie ratalnym – najpierw kilka godzin na klatce schodowej, dopiero potem do śmietnika. Widziałem wiele mieszkań, przed którymi zawsze stoją buty właścicieli a na oknach klatek schodowych wciąż można spotkać popielniczki. Widok to jednak coraz rzadszy, bo i palenie papierosów staje się coraz mniej popularne. 

    Przepełnione rzeczami są też garaże podziemne. Miejsce postojowe nie daje zwykle dużego pola do popisu gdyż rzadko kiedy zostaje na nim więcej niż metr luzu po zaparkowaniu samochodu. Mimo to, niektórym udaje się tam poustawiać stosy płytek ceramicznych, farb, opon, kuwetę, stary materac, czy sanki. Problem został już dostrzeżony przez właścicieli warsztatów samochodowych, którzy zaczęli oferować swoim klientom usługę przechowywania opon zimowych w sezonie kiedy nie są one używane. Dodatkowo w dużych miastach pojawiła się możliwość wynajęcia dodatkowej przestrzeni na przechowywanie rzeczy. Self storage lub po polsku mini magazyny dostępne są w metrażach od 0,5 do 20 m2. Obiekty przypominają piętrowe parkingi i gwarantują czystość, bezpieczeństwo, 24-godzinny dostęp i wygodną możliwość rozładunku i załadunku.

 

Nowe trendy 

    Mimo opisanych wyżej trudności związanych z przechowywaniem większej ilości rzeczy obecne budownictwo wielorodzinne nie wychodzi naprzeciw temu wyzwaniu. Taka sytuacja wynika z kalkulacji inwestycji przez deweloperów. Wybudowanie powierzchni przeznaczonej do przechowywania rzeczy kosztuje z grubsza tyle samo co wybudowanie powierzchni mieszkalnej. Jednak metr kwadratowy komórki jest sprzedawany około 3 razy taniej niż metr kwadratowy  mieszkania. Deweloperzy zmniejszają więc ilość pomieszczeń służących przechowywaniu rzeczy starając się promować koncepcję garderoby, będącej częścią mieszkania. Takie rozwiązanie jest z ich punktu widzenia dużo korzystniejsze. Jeżeli już deweloper zdecyduje się zaoferować komórki lokatorskie to znajdują się one najczęściej w trudnych do zagospodarowania miejscach garażu podziemnego i mają formę klatki z metalowej siatki. W niektórych budynkach pochodzących z lat 2000-2005 spotyka się komórki lokatorskie na ostatnim pietrze zbudowane na poziomie strychu o zmniejszonej wysokości. Spotkałem się również z niewielkimi pomieszczeniami gospodarczymi  obok drzwi wejściowych do mieszkania na klatce schodowej. 

    Wygląda więc na to, że osoby lubiące otaczać się większą ilością rzeczy będą mogły cieszyć się największym komfortem ich przechowywania w domu jednorodzinnym. Wiele obecnych projektów przewiduje garaż dwustanowiskowy oraz różnego rodzaju pomieszczenia gospodarcze zarówno na poziomie piwnicy jak i parteru. Dodatkowo jest do wykorzystania miejsce na strychu. Kolejną opcją są drewniane domki gospodarcze, które można umieścić w ogrodzie. Zwolennicy mieszkań w centrum miasta będą musieli szukać ergonomicznych rozwiązań aranżacyjnych w swoich wnętrzach lub podejść do kwestii posiadania rzeczy bardziej zdroworozsądkowo. 

 

Michał Konopa *

michal.konopa@expatpolonia.com

* Autor jest właścielem firmy EXPAT POLONIA świadczącej usługi dla Polonii z zakresu zarządzania i obrotu nieruchomościami, opieki nad seniorami oraz reprezentacji przed polskimi urzędami w sprawach formalnych