“Tęczowe Ptaki” oraz inne wiersze

Promocja-książki-Skrzyneckiego

L-p: Andrzej Skrzynecki, Peter Skrzynecki, Konsul Regina Jurkowska, Emilia Jurkowska, Marianna Łacek, Dorota Usień     foto. Janusz Usień

W czwartek, 10 marca po południu odbyła się promocja najnowszej książki Piotra Skrzyneckiego – zbioru wierszy pod tytułem „The Rainbow-birds & poems”. Promocja miała miejsce w księgarni  w Beecroft. Zorganizował tę uroczystość wydawca drugiej już z kolei książki Skrzyneckiego, Roger Furniss,  dyrektor "A Five Senses Education" (dwadzieścia poprzednich książek P. Skrzyneckiego publikowane było w Queensland). Należy podkreślić, że promocja poprzednio wydanej przez tę oficynę autobiograficznej powieści Petera Skrzyneckiego – "Appointment Northwest" odbyła się w Polskim Konsulacie w październiku 2014 r. z okazji  Światowego Dnia Nauczyciela. Współorganizatorem tamtej promocji było Zrzeszenie Polskich Nauczycieli.

Najnowszy zbiór zawiera 48 wierszy o tematyce przyrodniczej – o ptakach, drzewach, owadach, o burzy, o domu dzieciństwa, a także o szkole, w której przed laty pracował młodziutki nauczyciel Peter Skrzynecki. Każda stronica jest bogato ilustrowana artystycznie wykonanymi malowidłami autorstwa Andrzeja Skrzyneckiego, syna Poety.

Uroczystość promocji ‘The Rainbow-birds & other poems’ zaszczyciła swoją obecnością  Konsul Generalna Rzeczypospolitej Polskiej, Pani Regina Jurkowska. Towarzyszyła Pani Konsul także jej najmłodsza córeczka, dziesięcioletnia Emilia Jurkowska. Pani Konsul w imieniu polskiego rządu pogratulowała Autorowi kolejnej publikacji, podkreślając jego przywiązanie do polskości oraz ogromny wkład twórczości Piotra Skrzyneckiego na kreowanie pozytywnego obrazu polskiej społeczności w Australii.

Poeta przeczytał kilka wierszy z prezentowanego zbiorku. Słuchacze śledzili je w zakupionych książkach. Szczególne zainteresowanie u nas, Polaków wzbudził  wiersz o bliskich sercu okolicach, które znamy jako ‘Bielany nad rzeką Colo’ a wiersz ten, to ‘Small School at Colo Heights’. Chociaż przekład zbiorku poezji: „Tęczowe ptaki oraz inne wiersze” nie jest jeszcze gotowy, pozwolę sobie przytoczyć oryginał a także polskie tłumaczenie tego właśnie wiersza. Czynię to za osobistą zgodą Autora – Piotra Skrzyneckiego:

"Small School at Colo Heights" Peter Skrzynecki

A forest enclosed it
on one side, the Singleton Road 
on the other – our small school at Colo Heights
in the middle of sandstone country.

Cicadas became airborne
from the trunks of bloodwoods.
Bellbirds chimed above ground orchids,
flannel flowers and white paperbark scrolls.
Grass tree spears rose out of rocks.

It was 1969. The first man landed on the moon.
The school had no electricity
but nobody seemed to mind during classes.
Nearby, a river ran through the bush.
Everyone in the school was happy. 

Gullies, ridges, eucalypt forests,
goannas, birds, snakes.
We lived in the heart
of sandstone country
where no clock ticked on the wall.

"Maleńka szkoła w Colo Heights" przekład Marianny Łacek

Otoczona lasem
z jednej strony, Singleton Road
z drugiej  – nasza maleńka szkoła w Colo Heights
w środku skalistej krainy piaskowców.

Wiatr unosił cykady
znad pni krwistych eukaliptusów.
Ptaszki-dzwonki dźwięczały nad ziemią storczyków,
szarotek flanel i zwojami białej niby papier kory.
Pędy drzew trawiastych rosły wprost ze skał.

Rok 1969. Pierwszy człowiek stanął na księżycu.
Ta szkoła nie miała wciąż elektryczności
to dla nauki w klasie było bez znaczenia.
Obok, rzeka płynęła przez busz.
I wszyscy w tej szkole czuli się szczęśliwi.

Wąwozy, gór grzbiety, lasy eukaliptusowe,
jaszczurki, ptaki i węże.
Żyliśmy w sercu skalistej krainy piaskowców
bez tykającego na ścianie zegara.

Tamtej szkoły sprzed 50. lat z całą pewnością już nie ma. Pozostał jednak maleńki, nietknięty cywilizacją skrawek przyrody – Polskie Bielany nad rzeką Colo, obramowane z jednej strony Singleton Road a z drugiej skalistym, piaskowcowym zboczem. Dziękujemy Piotr, że w tym wierszu przekazałeś nam atmosferę tamtych okolic, a w pozostałych 47. piękno wielu innych, znanych nam miejsc, wśród których wzrastają nasze polsko – australijskie dzieci.

Marianna Łacek