To się musi zmienić!

plan dla polonii

Wybory Parlamentarne 2015

Rozmowa z Małgorzatą Wypych adwokatem, kandydatką do Sejmu z warszawskiej listy PiS, która w rządzie chciałaby się zająć sprawami Polonii.

Natalia Łabuz: Lubi Pani siedzieć w ostatnim rzędzie?

Małgorzata Wypych: Tak. Mam wtedy wszystkich przed sobą i na pewno wpływa to pozytywnie na moje poczucie bezpieczeństwa. Jednak musi to być moja decyzja.

N.Ł: A gdy nie jest? Bo tak się mówi, że jest traktowana Polonia…

M.W: To co innego. Gdy ktoś inny każe mi usiąść w ostatnim rzędzie, a rozumiem, że o tej sytuacji tu rozmawiamy. Wtedy starałabym się pamiętać – pierwsi będą ostatnimi, a ostatni pierwszymi.

N.Ł: Czyli to dobra pozycja?

M.W: Z ostatniego rzędu można głośno wyrażać swoje zdanie. Proszę sobie przypomnieć, co się dzieje, gdy zabiera głos osoba z końca sali – wszyscy odwracają się by ją usłyszeć.

Co Pani chciałaby żeby usłyszeli?

M.W: Chcę być Posłem Polonijnym to znaczy reprezentować wszystkich Polaków, którzy mieszkają poza granicami Polski. Być z Wami w kontakcie i Waszym imieniu podejmować na forum Parlamentu sprawy ważne dla Polonii.

N.Ł: Dużo tego…

M.W: Wiem, że tych problemów jest bardzo wiele. Wierzę że wiele z nich można rozwiązać. Przede wszystkim trzeba zdecydowanie wspierać polskie szkolnictwo poza granicami Polski. Ale nie zapominam o naszych Rodakach na wschodzie – Polska musi rozwiązać problem repatriacji. Polskie państwo powinno wprowadzić zachęty dla tych Polaków, którzy chcą wrócić i zamieszkać w Polsce. To tylko niektóre z wielu problemów "polonijnych", którymi zamierzam zająć się w Sejmie.

N.Ł: A co z bardziej prozaicznymi problemami? Np. braku dobrze napisanych podręczników do nauki polskiego?

M.W: To jeden z głównych problemów, które sygnalizują w rozmowach ze mną przedstawiciele organizacji polonijnych. Przede wszystkim uważam, że w porozumieniu z nauczycielami szkół polonijnych Minister Edukacji powinien opracować jednolity podręcznik do nauki języka polskiego dla młodzieży polonijnej. Potrzebne są też takie uregulowania prawne, które spowodują, że wykształcenie uzyskanie w szkołach polonijnych będzie uznawane i respektowane w polskim systemie edukacyjnym. Byłoby wspaniale gdyby nauka w szkołach nie tylko pomagała zachować więź z Polską, ale także umożliwiała powrót do kraju tym, którzy np. chcą tutaj studiować lub  po prostu wrócić.

N.Ł: Czy to realne?

M.W: To wszystko jest do zrobienia, tylko potrzeba woli politycznej i determinacji, a przede wszystkim zrozumienia dla problemów Polonii, którego niestety obecnemu rządowi brak. Chcemy przecież, a przynajmniej powinniśmy chcieć, żeby kolejne pokolenia Polaków mieszkających na obczyźnie mówiło po polsku i kultywowało polską kulturę i tradycję.

N.Ł: To dlaczego organizacje polonijne, które tym się zajmują są tak słabo wspierane przez rząd?

M.W: Trzeba powiedzieć, że wsparcie rządu polskiego dla organizacji polonijnych jest zdecydowanie niewystarczające. Polska przeznacza zdecydowanie za mało środków na wspieranie działalności polonijnej, a te skromne kwoty, które są na to wydawane, dysponowane są bez żadnej strategii czy szerszego planu działania.

N.Ł: Z czego to wynika?

M.W: Niestety z tego, że obecny rząd nie przywiązuje odpowiedniej wagi do problemów i potrzeb środowisk polonijnych. To się musi zmienić!

N.Ł: Czyli młodzież polonijna będzie mogła liczyć na wsparcie i równouprawnienie?

M.W: Polskie dzieci muszą mieć takie same prawa bez względu na rodzaj szkoły do której uczęszczają. Dlatego uczniowie polskich szkół za granicą powinni dostawać takie same legitymacje szkole, co ich koleżanki i koledzy uczący się w Polsce. Dzięki temu będą mogli na równych zasadach korzystać z różnych uprawnień i przywilejów.

N.Ł: Co z nauczycielami polonijnymi?

M.W: Oni również powinni mieć takie same prawa. Szkoda ze w tej kadencji Sejm, pomimo złożenia projektu ustawy w tej właśnie kwestii przez Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość, z woli większości rządowej nawet nie rozpoczął prac nad tym projektem. Trudno o bardziej oczywisty i jaskrawy przejaw lekceważenia spraw polonijnych przez Platformę Obywatelską.

N.Ł: Co dla Pani jest priorytetem?

M.W: O kwestiach oświatowych już mówiłam. Trzeba zmienić ustawę repatriacyjną tak, by w końcu po tylu latach umożliwić powrót do Polski naszych rodaków ze wschodu. Należy stworzyć warunki powrotu do Polski (lub prowadzenia biznesu w Polsce), polonijnym przedsiębiorcom i ludziom którzy chcą do Polski wrócić i zainwestować zarobione za granicą pieniądze. Moim zdaniem trzeba tez pracować nad wprowadzeniem zachęt, np. podatkowych, dla Polonii a właściwie tych Polaków, którzy chcą wrócić i zamieszkać w Polsce. Bedę domagać się od rządu by zmienić niekorzystne umowy międzypaństwowe, które powodują, że Polacy są podwójnie opodatkowani oraz by polskie Konsulaty blisko współpracowały z Polonią. Wierzę, że to wszystko jest możliwe dzięki naszej współpracy.

Natalia Łabuz

Informacja o zasadach głosowania poza granicami kraju znajduje się na portalu MSZ: www.ewybory.msz.gov.pl