Wang i przemijanie

Wang i przemijanie 

Wang i przemijanie

Dziwne przypadki zdarzają się w życiu. Pomagają nam czasami odkryć, co dla nas nieznane.

Sympatyczna para, Marysia z Piotrem zaprosili nas na wycieczkę w nieznane, ale jakoś tak naturalnie wyszło, że pojechaliśmy „w znane”, przez Szklarską Porębę, ze słynnym zakrętem śmierci, do Karpacza, do kościółka Wang. Znane dla Marysi, bowiem okazało się, że była w tu młodości i ma przyjemne wspomnienia, więc teraz jest uśmiechnięta i zadowolona z podróży w przeszłość, a my z kolei jesteśmy szczęśliwi, że zobaczymy nieznany nam, tajemniczy obiekt sakralny Wang. Na pewno „chiński” – myślimy… ale skąd tu u diaska Chińczycy? Wiemy, że potrafią być wszędzie, nawet na karkonoskiej wsi, ale i tu też? I świątynia?

Riho robi zdjęcia i już chce wysyłać „komórką” zdjęcie do kolegi Wang, Chińczyka z Sydney, a tu nagle dowiadujemy się, że ten kościółek z drewna, to ewangelicko-augsburski, a w dodatku z przełomu XII/XIII wieku – i więcej – przywędrował z Norwegii!

Niesamowicie prosta, piękna budowla z drewna sosnowego, moczonego w żywicy. Dlatego pewnie oparła się niszczącemu działaniu czasu. Oglądamy! Przypomina czasy Wikingów, po przyjęciu chrześcijaństwa. Wychodzimy na zewnątrz, a tu europejskim zwyczajem – koło kościółka – cmentarz.

Idziemy i nagle! Nie do wiary! Patrzę, a tu grób Tadeusza Różewicza – znanego pisarza, którego sztukę reżyserowałem w Sydney. A obok – (już oczom nie wierzę, wołam Riho) – Henryka Tomaszewskiego, twórcy Pantomimy Wrocławskiej!

Siadamy na ławeczce i wracają wspomnienia: spotkanie nasze z pisarzem we Wrocławiu, tłumaczenie na japoński jego sztuk, nasze starania w Tokyo, by zainteresować twórczością poety wydawnictwa japońskie, potem moje spotkanie z Tomaszewskim we Wrocławiu i wywiad dla „Świata Młodych”, i po latach drugi wywiad, tym razem z Riho, umieszczony w programie „Hamleta”, gdy Teatr Pantomimy pojechał na występy do Japonii… i znów nasze spotkanie z twórcą w Tokio… a po latach potem moje, z mimami w Paryżu, w teatrze Sary Bernhard. I po spektaklu, wspaniała nocna uczta z zespołem w argentyńskiej restauracji.
I teraz spotkanie tu… w Karpaczu! Już inne…

Andrzej Siedlecki

Wersja filmowa pod adresem: https://www.youtube.com/watch?v=TytJYaQymlE
Inne produkcje w You Tube pod adresem: www.andrzejsiedlecki.pl