Warszawskie cmentarze: Ewangelicko – Reformowany

Założony został w roku 1792, za czasów króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, w Warszawie przy ul. Żytniej 42. Wcześniej istniał jeden wspólny cmentarz ewangelicki dla obu wyznań augsburskiego (luterańskiego) i reformowanego (kalwińskiego). Informacje nt. istnienia tego cmentarza, prawdopodobnie najstarszego protestanckiego, znajdujemy w pracy A. Weinerta „Starożytności warszawy” wydanej w roku 1854. Autor pisze w niej, że ewangelików zmarłych w czasie klęski morowego powietrza w latach 1624-1625 chowano poza budynkiem arsenału, a więc na terenie późniejszej jurydyki Leszno. 

19
Wzmiankę potwierdzającą istnienie w tym miejscu cmentarza protestanckiego znajdujemy w dokumencie królewskim z 10 czerwca 1652, w którym Jan Kazimierz wyraża zgodę na założenie strzelnicy dla warszawskich Niemców – w sąsiedztwie cmentarza „niemieckiego” położonego pomiędzy „wodociągiem” a „cajghauzem” (arsenałem).

W roku 1736 cmentarz został powiększony, a bp Stanisław Józef Hozjusz zezwolił na zbudowanie na jego terenie pierwszego drewnianego budynku, w którym obok mieszkania grabarza znajdowała się izba dla chorych. Był to budynek późniejszego szpitala ewangelickiego.

18

W 1754, na wspólnej konferencji członków obu wyznań ewangelickich, postanowiono obciążyć kosztami utrzymania cmentarza również i wyznawców kościoła reformowanego (kalwińskiego), którzy od dawna grzebali tam swoich zmarłych. Ustalono też, że odtąd księgę kasową cmentarza będą prowadzić kolejno przedstawiciele obu wyznań – augsburskiego (luterańskiego) przez cztery lata i reformowanego (kalwińskiego) przez kolejne dwa lata.    

Pierwszą świątynię kalwińską w Warszawie, wzniesioną na mocy przywileju króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, poświęcono w marcu 1777. Świątynia spełniała rolę domu modlitwy do roku 1880, kiedy to ukończono budowę nowego kościoła przy ul. Leszno wg projektu Adama Adolfa Loewe.

Cmentarz reformowany został wydzielony jako samodzielny w końcu XVIII wieku. W maju 1792 starsi parafii ewangelicko-reformowanej zawarli z bankierem Karolem Schulzem akt dzierżawy wieczystej gruntu piaszczystego, liczącego 8 tys. łokci kwadratowych , położonego u zbiegu ulic Młynarskiej i Żytniej – aż do Karolkowej, w sąsiedztwie cmentarza ewangelicko-augsburskiego.

16

 

15

Teren cmentarza był widownią wielu wydarzeń dziejowych. Prawdziwą jednak katastrofą dla jego zabudowy były walki w czasie powstania listopadowego, w końcowym etapie szturmu wojsk marszałka Paskiewicza na Warszawę. Cmentarz przechodził parę razy z rąk do rąk. Spłonęły wówczas wszystkie zabudowania, zniszczono także wiele pomników. 

Pisząc historię cmentarza nie można nie wspomnieć pogrzebu Katarzyny Sowińskiej z roku 1860, wdowy po generale Józefie Longinie Sowińskim, który stał się największą manifestacją polityczną od czasu upadku Warszawy w roku 1831 i który przypomniał milczącej od 30 lat stolicy o bohaterach nocy listopadowej. 

Kolejny raz cmentarz wypełnił się wielkim tłumem dopiero w roku1925 podczas pogrzebu Stefana Żeromskiego. Nad trumną zmarłego przemawiali wówczas Andrzej Strug i Wacław Sieroszewski. Trumnę pisarza złożono w katakumbach, a po 2 latach przeniesiono uroczyście do grobowca. 
Najtragiczniejsze chwile w historii cmentarza…..jak opisują w swojej pracy pt. „Cmentarz Ewangelicko-Reformowany” Jadwiga i Eugeniusz Szulcowie – to czas powstania warszawskiego. Obszar cmentarza wchodził w skład II rejonu obwodu Wola i miał odegrać rolę bariery uniemożliwiającej wrogowi opanowanie ul. Wolskiej. Cały cmentarz zajęli żołnierze batalionu „Parasol”, a potem oddziały bojowe SS Reinefartha. Cmentarz stał się następnie bazą wypadową Niemców. Walki te spowodowały olbrzymie zniszczenie cmentarza. Zarówno kaplica jak i budynek mieszkalny zostały doszczętnie zniszczone.

14  13  

Dziś na płytach grobowych cmentarza reformowanego znajdują się różnojęzyczne napisy świadczące, że spoczywają tam ludzie różnych narodowości i przekonań. Większość tam pochowanych należała za życia do kościoła reformowanego. Niektórzy byli potomkami starych rodów protestanckich, wywodzących się ze starej szlachty kalwińskiej – tacy jak: Grabowscy, Kurnatowscy, Krzyczewscy czy Świdowie oraz rodziny należące do skrajnego skrzydła reformacji – tzn. arian czyli braci polskich. Do tych ostatnich należał np. gen. Karol Józef Sierakowski.

Wśród odpoczywających na cmentarzu, noszących angielskie nazwiska, leżą tam też wyznawcy kościoła anglikańskiego i prezbiteriańskiego. Nazwiska o brzmieniu francuskim lub włoskim należą do potomków rodów bugonockich lub mieszkańców kantonów szwajcarskich. Są tam wreszcie przedstawiciele Żydów polskich – takich jak: Kronenberg, Halper czy Loewenstein, którzy w XIX wieku zmienili wyznanie mojżeszowe na ewangelicko-reformowane, a także osoby z małżeństw katolicko-ewangelickich, innych chrześcijan i wreszcie bezwyznaniowcy, których ze względów dogmatycznych lub światopoglądowych nie chciały przyjąć katolickie cmentarze Warszawy. 

11

09

Wszystkie groby, tak duchownych jak i świeckich, charakteryzuje prostota i brak symboli religijnych. Oba te fakty wypływają z nauki kościoła reformowanego, która stanowczo zabrania wykonywania jakichkolwiek wizerunków do celów kultowych. Stad nawet krzyż, jako miejsce śmierci Chrystusa, jest tam rzadko spotykany. Mimo to, na wolskim cmentarzu znajduje się około 100 pomników z XIX wieku o dużej wartości artystycznej. Dlatego cmentarz wpisany jest w rejestr zabytków kultury narodowej. Jednym z nich jest kaplica Kronenbergów – największy grobowiec na cmentarzu.

Cmentarz jest miejscem spoczynku wielu obywateli Warszawy, którzy w swoim długim życiu położyli poważne zasługi dla miasta. Spacer po nim wskaże, jak wielu zasłużonych Polaków spoczywa na tym stosunkowo niewielkim terenie. 

Tekst i zdjęcia Leszek Wątróbski

 

08

07

05

04

03

02