Zachować tradycje

fot. Dąbrowski Dom Kultury

Kolejny już raz w Dąbrowie Tarnowskiej przeprowadzono bożonarodzeniowy gminny konkurs na najładniejszy świąteczny stroik. Tak, jak w poprzednich latach jego organizatorem był Dąbrowski Dom Kultury przy pomocy Stowarzyszenia Twórców Kultury Powiśla Dąbrowskiego, a patronem honorowym został burmistrz Dąbrowy.

Uroczyste podsumowanie zakończenia świątecznych plastycznych zmagań połączone z wręczeniem nagród odbyło się 14 grudnia. Należy zaznaczyć, że konkursowych prac z edycji na edycję jest coraz więcej. Na tegoroczną wpłynęło 85 własnoręcznie wykonanych przez uczniów szkół: podstawowych, gimnazjów, świetlic oraz od czytelników gminnych bibliotek. Dla porównania w ubiegłym roku było ich 75, a dwa lata temu 62. Konkurujące z sobą stroiki wykonano z najróżniejszych tworzyw. Za „materiał budowlany” posłużyły między innymi: piernik, glina, masa solna, a nawet szyszki i wiklina. Miały też różne formy artystyczne. Były zarówno tradycyjne, jak też nowoczesne oraz łączące pokoleniowe mody. Komisja sędziowska skład, której stanowili: Ewa Łazowska (przewodnicząca) oraz: dąbrowski artysta plastyk Edmund Wilk i prezes Stowarzyszenia Twórców Kultury Powiśla Dąbrowskiego Elżbieta Wiatr zadecydowała o następującym przydziale miejsc:

SZKOŁY PODSTAWOWE KLASY I – III

I  miejsce:  Aleksandra Szczebak – Publiczna Szkoła Podstawowa Nieczajna Górna
II miejsce:  Ireneusz Wilk – Publiczna Szkoła Podstawowa Lipiny
II miejsce:  Maksymilian Światłowski – Publiczna Szkoła Podstawowa Smęgorzów
III miejsce: Błażej Surowiec – Publiczna Szkoła Podstawowa Laskówka Chorąska
III miejsce: Julia Chmura – Publiczna Szkoła Podstawowa Laskówka Chorąska
wyróżnienia: Weronika i Emilia Kowal – Publiczna Szkoła Podstawowa Smęgorzów,

Julia Klich – Publiczna Szkoła Podstawowa Smęgorzów,
Michał Ryczek – Publiczna Szkoła Podstawowa Smęgorzów,
Aleksandra Ryczek – Publiczna Szkoła Podstawowa Smęgorzów,
Zuzanna Kawa – Publiczna Szkoła Podstawowa Nieczajna Górna

SZKOŁY PODSTAWOWE KLASY IV – VI

I  miejsce: Jowita Ligenza – Publiczna Szkoła Podstawowa Laskówka Chorąska
II  miejsce: Nikola Partyńska – Publiczna Szkoła Podstawowa Nieczajna Górna
II  miejsce: Gabriela Kapustka – Publiczna Szkoła Podstawowa Laskówka Chorąska
III miejsce: Dawid Kawa – Publiczna Szkoła Podstawowa  Nieczajna Górna

 ODZIAŁY GIMNAZJALNE I KLASY VII SZKÓŁ PODSTAWOWYCH

I miejsce: Mateusz Chrabąszcz – Publiczna Szkoła Podstawowa Nr 2 Dąbrowa Tarnowska
II miejsce: Martyna Kot  – Publiczna Szkoła Podstawowa Lipiny
II miejsce: Monika Ryczek  – Publiczna Szkoła Podstawowa Nr 2  Dąbrowa Tarnowska
III miejsce:   Maciej Kwiatkowski – Publiczna Szkoła Podstawowa Nr 3 Dąbrowa Tarnowska
wyróżnienie:  Wiktoria Sak  – Publiczna Szkoła Podstawowa Nr 3 Dąbrowa Tarnowska, Magdalena Pikul – Niepubliczna Niepłatna Szkoła Podstawowa z Niepublicznym Niepłatnym Oddziałem Przedszkolnym w Żelazówce.

Zwycięzcom wręczono nagrody, dyplomy oraz wyróżnienia ufundowane przez Dąbrowski Dom Kultury. Zrobił to dyrektor placówki Paweł Chojnowski i w imieniu burmistrza miasta i gminy Dąbrowa Tarnowska Krzysztofa Kaczmarskiego Anna Jastrzębiec-Witowska z Urzędu Miejskiego.

Ale ważne było nie tylko zwycięstwo. Może ważniejsze jest to, że ci młodzi ludzie mają zainteresowania i pasje związane z kulturą i tradycją, o których nie chcą zapominać, a wprost przeciwnie. Pragną dorastać i iść przez życie wspólnie z nimi kultywując piękne staropolskie obyczaje kolędnicze.

Komisja stwierdziła zgodnie, że wybór najładniejszych i najefektowniejszych był bardzo trudny, ponieważ uczestnicy prezentowali wyjątkowo wysoki i wyrównany poziom. Wszystkich zachwyciła pomysłowość i różnorodność wykonanych prac.

Mówiąc o bożonarodzeniowym konkursie należy wspomnieć, że cztery lata temu dyrektor Dąbrowskiego Domu Kultury Paweł Chojnowski podsumowując tamtejszą edycję zapowiedział zmianę w programie. Zgodnie z tym, co zaproponował, aby forma konkursu uległa zmianie i jego cykl jest obecnie dwuletni. Zarówno dla szopek, kartek świątecznych jak i stroików. Odbywają się co dwa lata. Dyrektor DDK decydując się na ten krok był zdania, że w ten sposób można zachęcić do liczniejszego udziału w konkursie dzieci i młodzieży. 

fot. Dąbrowski Dom Kultury

Historia bożonarodzeniowej szopki

Nieodłączną rzeczą związaną z Bożym Narodzeniem jest tzw. szopka będąca pamiątką po tej, w której narodził się Jezus Chrystus. Od początku chrześcijaństwa starano się tworzyć jej podobizny i zazwyczaj miała formę: stajni, groty lub jaskini. W 330 r.n.e. matka cesarza Konstantyna Wielkiego, św. Helena, kazała zbudować bazylikę nad Grotą Narodzenia w Betlejem i ustawić w niej marmurowy żłóbek z figurkami: małego Pana Jezusa, Maryji, św. Józefa  i pasterzami.

Szopkę spopularyzował jednak dopiero św. Franciszek z Asyżu, kiedy to w 1223 r. urządził ją na czas Bożego Narodzenia w grocie skalnej w Greccio. Był to żywy obraz Jezusa.

Dziś uważa się, że najstarsza szopka pochodzi z 1272 r. Mowa o marmurowym dziele Arnolda di Cembio w rzymskiej bazylice Santa Maria Maggiore. Znajdują się w niej podobno relikwie prawdziwego żłóbka, w którym narodził się Pan Jezus.

fot. Dąbrowski Dom Kultury

W Polsce szopka znana była już w XVII wieku. Kroniki podają, że chodzono z nimi po domach już w 1749 r. jednak pierwszy ikonograficzny dokument pochodzi dopiero z 1837 r. z Medyki. Mówi, że była to pokryta strzechą i ustawiona pomiędzy dwoma wieżyczkami stajenka. W środku stał żłóbek z Panem Jezusem, Maryją i Józefem, Trzej Królowie oraz pastuszkowie ze zwierzętami. Postaci były ruchomymi kukiełkami, a nad stajenką jaśniała Gwiazda Betlejemska.

Nasza rodzima szopka była wzorowana na francuskiej, jednak z czasem wzbogacono ją o narodowe i regionalne symbole. Stała się przez to chyba najbardziej oryginalną. Podobno, gdy królem był August III można było w niej zobaczyć: jadących w karetach szlachciców i mieszczan, idących na targ chłopów, wiozących zboże, drwa i orzących pługami. Z czasem zaczęto stawiać pary z poszczególnych regionów kraju. Dzięki temu polska szopka na przestrzeni lat stała się tą najbardziej popularną w świecie z niepowtarzalnym nastrojem i widowiskiem. Obecnie łączy elementy różnych epok, wpływów etnicznych, geografii i środowiska.

fot. Dąbrowski Dom Kultury

Czas spowodował, iż w polskiej kulturze wykształciły się dwa rodzaje szopek. Jedna mówiąca tylko o narodzeniu Pana Jezusa, a druga swobodna, wesoła przedstawiająca codzienne życie ludzi z dawnych lat. Odgrywano też scenki zarówno żartobliwe, ale także np. ścięcie głowy Herodowi i zabranie jego ciała przez diabły. Dawniej, zwłaszcza w latach powojennych, szopki z ruchomymi postaciami były na wsiach prawdziwą radością. Oprócz Świętej Rodziny pokazywano w niej te historyczne, Heroda, śmierć, diabły, aniołki, Żyda, a nawet czarownicę Babę-Jagę z haczykowatym nosem i nieodłączną masielnicą do robienia masła.

Choć zwyczaj chodzenia z szopkami trwał długo z czasem zaczął się zmieniać. Inne stawały się kukiełki i monologi. Pod koniec XIX w. powstała chyba ta najbardziej znana- krakowska, a jej wykonawcami byli rzemieślnicy. Tamtejszy karykaturzysta, rysownik, malarz i felietonista Antonii Wasilewski od 1927 r. inicjował organizację konkursu na najładniejszą. Od 1937 r. ma on miejsce rok rocznie i odbywa się w pierwszy czwartek grudnia. Wszedł na stałe do kalendarza imprez kulturalnych miasta i obecnie to właśnie stąd będące prawdziwymi działami sztuki szopki trafiają do wielu renomowanych galerii świata.                   

Narodziny kartki świątecznej i jej droga

 Dzisiaj w XXI wieku, gdy na świecie króluje wszechobecna technika wydawałoby się, że zwyczaj przesyłania sobie wzajemnie kartek świątecznych powinien już zaniknąć. Jest możliwość złożenia życzeń w prostszy sposób: dzwoniąc, pisząc SMS lub wysłać pocztą elektroniczną tzw. mailem przez Internet. Do tego ostatniego można dołączyć też kartkę lub świąteczną prezentację z kolędą. Jednak nowoczesność nigdy nie wyprze pewnych tradycji. Dziś tylko w samej Wielkiej Brytanii, co roku przed Bożym Narodzeniem zostaje wysłanych ponad 160 milionów kartek ze świątecznymi życzeniami.

Liczby te mówią same za siebie. Raczej też nic nie wskazuje na to, że zwyczaj będzie musiał w najbliższym czasie wygasnąć. Dlatego powinniśmy poznać historię kartek świątecznych, bo od ich narodzin do dnia dzisiejszego była bardzo długa droga.

„Ojcowie” kartek narodzili się w X w.n.e. w Chinach. W kraju tym popularne było wysyłanie sobie przez posłańca biletów z życzeniami przy okazji różnych świąt. Europa na ten zwyczaj musiała czekać kilka wieków, bowiem dopiero 500 lat później zagościł na Starym Kontynencie. Podczas noworocznych wizyt zaczęto zostawiać znajomym i przyjaciołom kartki z życzeniami na Nowy Rok. Jednak te najprawdziwsze pocztowe to dopiero rok 1843, a miejsce narodzin Anglia. Związane jest to z powstaniem i uruchomieniem  poczty w 1840 roku poczty. Henry Cole, jeden z członków Akademii Królewskiej, a zarazem propagator usług pocztowych, wymyślił, że kartki należy wysyłać właśnie za pośrednictwem poczty. Zamówił u ilustratora Johna Calcotta Horsley’a pierwszą pocztówkę. Takich ręcznie malowanych kart powstało 1000. Widniał na nich słynny napis „Merry Christmas and Happy New Year” i miejsce na podpis nadawcy.

Zwyczaj się przyjął. Pod koniec XIX wieku pocztówki stały się już bardzo popularne w Europie i w Stanach Zjednoczonych. Dzisiaj mamy ich już bardzo szeroki wybór, są zarówno proste tradycyjne, jak też nowoczesne, a nawet grające.

Anna Hudyka