Ziemniaki nadzieją w miażdżycy

ziemniaki7Rozpowszechnienie upraw ziemniaków w Europie skutkowało znikaniem chorób, np. szkorbutu: wówczas to warzywo zapewniało ponad połowę dziennego zapotrzebowania na witaminę C. Był to czas, kiedy surowym ziemniaczanym sokiem błyskawicznie leczono chorobę wrzodową – już po kilku dawkach mijały bóle, wzdęcia, zgagi i „ssania”. Wciągami z ziemniaków kurowano schorzenia skórne. Wtedy człowiek szukał po omacku ratunku w świecie roślinnym na swoje bolączki. Dziś w laboratoriach ziemniaka rozebrano na czynniki pierwsze i potwierdzono jego lecznicze właściwości. Mało tego: wciąż odkrywane są nowe związki chemiczne. Np. duże nadzieje wiąże się z apirazą, enzymem wytwarzanym w ziemniaczanych bulwach przeciwdziałającym miażdżycy. Chodzi o to, że miażdżycowcy mają dużo nukleotydów ADP i apiraza usuwa je z ich krwi. Skutek jest taki, że po zażywaniu apirazy zmniejsza się ryzyko zawału serca, udaru mózgu lub uszkodzeń tętnic. W porcji obiadowej nie ma terapeutycznych dawek enzymu, ale zawsze lepiej zażyć odrobinę niż nic. 
http://zdrowystragan.blogspot.com.au

Wydawca nie ponosi odpowiedzialności za wykorzystanie informacji. Zamieszczone w poradach informacje nie mogą służyć do samodzielnego stawiania diagnozy, ani zastąpić porady lekarskiej.