Złoty jubileusz

ASB.15-297

Wydawać by się mogło, że 50-lecie pracy artystycznej obchodził będzie dystyngowany Jubilat, w podeszłym wieku, dostojnie poruszający się, być może nawet z laseczką w ręku…

Nie, nic z tego! Nasz Jubilat, z którym mieliśmy zaszczyt i przyjemność celebrować tę uroczystość jest zupełnie inny. Energiczny, pełen wigoru, tryskający humorem, z tak samo zniewalającym głosem jaki towarzyszy australijskiej Polonii od blisko 30 lat. O tym, że zawsze wytworny i stylowo ubrany już nawet nie wspomnę.

Tak, to Andrzej Siedlecki – aktor, reżyser, dziennikarz, nauczyciel, pisarz… I to właśnie jego Złoty Jubileusz Pracy Artystycznej niedawno celebrowaliśmy.

Sala Polskiego Konsulatu w Sydney, gdzie odbywała się uroczystość jubileuszowa wypełniona została do ostatniego miejsca. Wiele osób wchodząc nabywało książki autorstwa Andrzeja, prosząc go później o dedykację. To: Być aktorem; Szkoła z pasją teatralną; Sekrety techniki aktorskiej. Jak uczyć?;  Jak reżyserować? Podstawy reżyserii teatralnej; oraz Teatr młodzieżowy. Zawarł w tych książkach swoje doświadczenia pedagogiczne, aktorskie i reżyserskie wyniesione z Polski, Japonii i z Australii.

ASB.15-010

Pani Konsul Generalna, Regina Jurkowska powitała wszystkich gości przybyłych na tę uroczystość, a Jubilatowi złożyła serdeczne gratulacje, podkreślone jeszcze bukietem kwiatów. Uroczystość poprowadziła Marta Kieć-Gubała, przekazując zebranym przeplatane humorem opowieści o życiu i pracy Jubilata.

„Z przyjemnością przyjęłam wyzwanie poprowadzenia dzisiejszego wieczoru, powiedziała Pani Marta, jako że znam Andrzeja już parę dobrych lat to znaczy  ponad 25. Poznaliśmy się kiedy graliśmy w sztuce o Strindbergu, Lunatic and Lover. Od tego czasu wielokrotnie występowaliśmy razem, tu w konsulacie, recytując poezję Morsztyna, Kochanowskiego, Gałczyńskiego czy Herberta, a także w różnych miastach Australii, prezentując sztukę Karola Wojtyły "Przed Sklepem Jubilera”.  Przeżyliśmy awarię samolotu w drodze do Perth z przymusowym lądowaniem w Adelajdzie (nad ranem dotarliśmy do Perth), awarię sprzętu nagłaśniającego w kościele – często występowaliśmy właśnie w kościołach, zagubioną moją walizkę w Hobart, Andrzej przygotowany na każdą sytuację miał zapasową sukienkę ale niestety nie mój rozmiar, ale co chciałam powiedzieć, że zawsze mogłam na niego liczyć, gotowy służyć swoimi radami jako reżyser, aktor czy kolega, więc jest mi tym bardziej miło, że mogę kolegę po fachu powitać  z okazji takiego jubileuszu (…)”  Słowa Pani Marty od samego początku uroczystości wprowadziły niezwykle miłą, pełną serdeczności, prawie rodzinną atmosferę.

Zastanawiam się czy można w kilkunastu zdaniach opisać choćby w największym skrócie to co wydarzyło się w ciągu 50 lat artystycznego życia Andrzeja, wypełnionych tak wieloma niezwykłymi zajęciami.

Urodził się w Warszawie i tam rozpoczął swoją edukację. Trudno powiedzieć kiedy skrystalizowało się jego artystyczne powołanie, ale musiało to być wcześnie, skoro przez lata szkoły średniej, naukę pobierał w warszawskim Państwowym Liceum Techniki Teatralnej. W wieku 22 lat ukończył Wydział Aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie i natychmiast, to znaczy w końcu lat 60. ub wieku zwerbowany został przez Teatr Śląski w Katowicach. Wkrótce jednak wrócił do Warszawy, gdzie kolejno występował w teatrach: Polskim, Ochoty, Studio, Dramatycznym i Rozmaitości.

ASB.15-177  ASB.15-166  ASB.15-152

Na wieczór jubileuszowy Andrzej Siedlecki przygotował migawki z kilkunastu swoich najważniejszych ról. Wiele z nich, to role główne, tytułowe tak jak u Majakowskiego, u Słowackiego, jak rola śpiewaka operowego w filmie Kieślowskiego “Personel” czy serialu telewizyjnego “Fetysz”,  rola lekarza w serialu “Układ krążenia”, tajnego urzędnika w filmie “Paradyzja” – to tylko kilka przykładów.

Mnie osobiście najbardziej ujęła prorocza postać mnicha buddyjskiego w spektaklu “Niestałość wszechrzeczy”. Był to tryptyk poezji i prozy japońskiej. Andrzej Siedlecki skonstruował dla telewizji polskiej trzy poetyckie spektakle, na podstawie wybranych japońskich utworów literackich. Nie tylko grał główną rolę, ale także opracował scenariusz i sam te spektakle reżyserował.

ASB.15-420

Część artystycznego życia spędził Andrzej w kraju swojej małżonki – w Japonii. I tam także zdobył uznanie grając role w filmach wspólnie z najznakomitszymi japońskimi aktorami. Szczególnie warte podkreślenia są role polskiego fotoreportera a także francuskiego cukiernika, który stał się powiernikiem młodych Japonek. Podczas pobytu w Japonii Andrzej Siedlecki na co dzień grał swoją prawdziwą rolę – nieoficjalnego ambasadora polskiej kultury. Pobyt  w Japonii  zaowocował także wieloma reportażami, w których Andrzej udokumentował swoje dziennikarskie zdolności.

Po osiedleniu się w Australii (druga połowa lat 80.) pan Andrzej zdecydował podążyć za jeszcze jedną swoją pasją, którą była edukacja. Na Sydnejskim Uniwersytecie ukończył dodatkowe studia i równolegle z aktorstwem zajął się nauczaniem. Od 16. lat prowadzi na Macquarie University jedyne w Australii kursy języka polskiego, a także kursy aktorsko – reżyserskie ucząc australijskich studentów gry aktorskiej i reżyserii.

Andrzej Siedlecki jest znany tak w Polsce jak i w Japonii oraz w Australii. Gdyby jednak ktoś zapomniał jego fizjonomię, na pewno każdy rozpozna charakterystyczny głos tego artysty. Przez wiele lat głos Andrzeja Siedleckiego przykuwał do radioodbiorników polskich słuchaczy radia SBS. Nawet i teraz niejednokrotnie proszony jest o czytanie fragmentów prezentowanych w audycjach utworów literackich. Wielokrotnie pytany był o sekret tak doskonałego operowania głosem. Jako odpowiedź przygotował dla zainteresowanych  nagranie zatytułowane “Praca głosem”. Jest to doskonały poradnik szczególnie dla tych, którzy muszą traktować swój głos jako narzędzie pracy.

ASB.15-065  ASB.15-040  ASB.15-337

Scena z kabaretu w Jamie Michalika zakończyć miała pierwszą część uroczystości. Ale Jama Michalika to Kraków. Któż może się oprzeć jego urokowi?  Rozmiłowany także w tym czarownym mieście Andrzej, obdarował  nas niezapomnianą recytacją “Zaczarowanej Dorożki” K.I. Gałczyńskiego.

Wśród niemilknących braw Pani Marta zaprosiła gości na degustację ryżowej sake, którą można było się uraczyć podczas przerwy.

Druga część spotkania jubileuszowego była nieco inna. Obejrzeliśmy dwa filmy w reżyserii Andrzeja Siedleckiego. Sam Jubilat określił je humorystycznie jako przykład swojej “tfurczości”.

Andrzej Siedlecki jeszcze w Polsce rozpoczął przygodę z filmem dokumentalnym.  Kontynuuje tę przygodę nadal. Przykładem może być film zatytułowany: "Filipińska przygoda  miłosna". Sugerując się tytułem oczekiwalibyśmy filmu o czym innym, ale w rzeczywistości jest to opowieść reżysera o swoim australijskim doświadczeniu i perypetiach przy próbie nakręcenia filmu dokumentalnego. Zawiera ten film także przesłanie o poszanowaniu wartości i historii własnego kraju.

W drugim filmie pod tytułem “Jeden z wielu” Andrzej przedstawił  niezwykłe przygody uwikłanego w polską historię szlachcica, którego losy dziejowe zagnały aż do Australii. Blisko godzinny film, nakręcony w dwu wersjach – polskiej i angielskiej niesie niezwykle cenne przesłanie – ukazuje lojalność człowieka wobec swoich wartości i wobec kraju.

Panie Andrzeju, musi Pan przeprosić samego siebie za to słowo “tfurczość”. Te filmy i nie tylko one, to prawdziwa twórczość, która angażuje widza, uczy i bawi, która zostanie i będzie trwać. Tak jak pozostanie wiele cennych Pana powiedzonek, choćby nawet to, skierowane do własnego narzędzia mowy: “Mordka daj z siebie wszystko, atakuj słowa”.

Marianna Łacek
Zdjęcia Tomek Koprowski