Zwierzęta Krzysztofa Zanussiego 

„Zwierzęta wyzwalają w ludziach pozytywne emocje” twierdzi Krzysztof Zanussi, reżyser i scenarzysta wielu znakomitych filmów

Autor m.in. „Barw ochronnych”,” Cwału”, „Persony non grata”, „Obcego ciała” ma 9 psów i 3 koty, a także gościnnie ptaki,które karmi żeby do niego przylatywały. Mieszka przy Puszczy Kampinowskiej więc zimą odwiedzają go stadami.

Jego ulubienicą jest japońska suczka, która kradnie. I to kradnie w sposób wyjątkowy. Nie można jej ukarać, bo ta rasa skarcona porzuca właściciela. Trzeba jej więc cały czas pilnować żeby nie miała dostępu do jedzenia, inaczej wszystko błyskawicznie znika. Potrafi tuż przed obiadem, jednym susem zabrać mięso tak,że nikt tego nie zauważy. Kiedyś tak zrobiła i trzeba było w ostatniej chwili, tuż przed przyjęciem,dokupywać jedzenie. Po tym wyczynie suczka, zadowolona patrzyła na właścicieli tryumfalnie. „Nie powiedzieliśmy jej złego słowa, mówi reżyser, bo to nie jej wina, że ma taki instynkt, tylko nasza, że nie zabezpieczyliśmy jedzenia”.

polish news, polonia, polska gazeta, wiadomości polskie w australii, polish language papers in australia

Reżyser chętnie angażuje zwierzęta do filmu chociaż często stwarza to dodatkowe problemy. Kłopoty wynikają głównie z tego,że mentalność zwierząt jest inna niż ludzka. Trzeba więc poświęcić dużo uwagi, przestawić się w myśleniu, zastanowić co z ich punktu widzenia dzieje się na planie i dostosować się do tego. Warto na przykład pamiętać,że kamera filmowa wydaje ultradzwięki, których koty i psy wyjątkowo nie lubią. Dlatego też nie chcą zbyt blisko podchodzić do kamery, a czasem jest to potrzebne. W jakiś sposób trzeba je więc przekonać np.odwołując się do ich łakomstwa, albo użyć podstępu. Chodzi o to żeby przełamać ich niechęć do nieprzyjemnych dla nich dzwięków czy do zapachów, które je bardzo denerwują.

W jednym z filmów klejono brodę aktorowi klejem syntetycznym i pies który z nim grał nie chciał za żadne skarby dać mu się wziąć na ręce.
W filmie jest dużo takich sytuacji. Jeżeli zadanie „aktorkie” zwierzaka jest proste wystarczy oswoić je z aktorem, tak żeby przywykł do niego i do jego zapachu. W tym celu często aktor bierze psa czy kota do swojego domu i zaprzyjażnia się z nim.Wtedy dużo łatwiej osiągnąć zamierzony cel. Jeżeli zadanie jest trudniejsze wymaga to udziału specjalisty czyli tresera. Z panem Krzysztofem Zanussim bardzo często pracował Jacek Kadłubowski; kaskader i opiekun zwierząt. Przygotowywał do planu głównie konie, które często występowały w filmach reżysera. Największą jego troską było żeby zwierzęta nie ucierpiały. Czasami bowiem zmusza się je do zachowań na które wcale nie mają ochoty. W filmie reżysera „Obce ciało” koń niespodziewanie wszedł tyłem między ławeczki i zranił sobie nogę. Trzeba było wzywać weterynarza i opatrzeć nogę. Na szczęście nie było to nic poważnego.

Zwierzęta są nieprzewidywalne dlatego często potrzeba wielu starań żeby osiągnąć zamierzony cel. Bardzo przydatna jest znajomość psychiki i upodobań zwierzęcia. W ostatnim filmie Krzysztofa Zanussiego pt.”Obce ciało” pies miał wzgardzić kawałkiem szynki.Wobec tego szynka została polana śmierdzącą cieczą. Rzucono mu tę szynkę przed kamerę, a on ją powąchał i z najwyższym apetytem zjadł,podczas gdy miał ją wypluć.Zrobił się problem. Cała ekipa zastanawiała się czego ten pies naprawdę nie lubi.Po kilku próbach okazało się,że dopiero mięso polane acetonem wzbudziło jego pogardę. Pies nachylił się nad kawałkiem mięsa i po ugryzieniu kawałka z obrzydzeniem wypluwał. Dzięki takiemu podstępowi udało się zrobić tę scenę.Oczywiście po wykonaniu zadania, pies w nagrodę, dostał kawałek prawdziwej szynki.

Elżbieta Wroniewska-Rejf